Europa nie ucieknie od atomu
– Zapotrzebowanie na (czystą) energię będzie wzrastać. Czechy nie widzą innej możliwości niż energetyka jądrowa – stwierdził premier Mirek Topolanek. Do podobnych wniosków doszły już rządy takich krajów europejskich jak Finlandia, Słowacja, Portugalia czy Wielka Brytania, zapowiadające powrót do elektrowni atomowych – napisała „Rzeczpospolita”.
– Polska energetyka oparta dotąd głównie na węglu nie wyklucza inwestycji w atom – przyznała Hanna Trojanowska, dyrektor Polskiej Grupy Energetycznej (PGE).Podczas gdy przyszłość – to energetyka jądrowa, teraźniejszość – to konieczność stworzenia wspólnej unijnej polityki energetycznej oraz prawdziwego rynku handlu gazem i ropą.
Europa, która za naftę i gaz płaci codziennie 300 milionów dolarów, musi znaleźć sposób na powstrzymanie szybko rosnących kosztów.– Bez zdecydowanej politycznej decyzji UE będziemy stale uzależnieni od rosyjskich dostaw i politycznych nastrojów w Rosji – podkreślali uczestnicy konferencji. Dialog z nią i współpraca są konieczne,
ale muszą się one opierać na jasnych prawidłach rynkowych zasad. A tego stale nie ma.
– Z amerykańskiej perspektywy widać, że Unia zaspała. Rynek nie działa efektywnie mimo ogromnych możliwości – skrytykował europejskie poczynania Edward Chow z Międzynarodowego Centrum Studiów Strategicznych w Waszyngtonie.
Konferencję zorganizowały polski Instytut Wschodni oraz czeska organizacja ANO Pro Evropu (TAK dla Europy).
Zobacz także:
Europa Wschodnia stawia na atom