ETS już tylko w Unii Europejskiej

fot: Andrzej Bęben

Europa stoi u progu bardzo poważnych wyzwań energetycznych - przypomina Bogdan Marcinkiewicz

fot: Andrzej Bęben

IPCC (Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatycznych) spotkał się kilka dni temu w Sztokholmie. Niestety, zabrakło wybuchów euforii, jak miało to miejsce w 2007 roku. Wtedy to politycy i z prawa, i z lewa rozpływali się nad potencjałem związanym z mechanizmem rynkowym mającym rozwiązać kryzys klimatyczny za pomocą globalnego systemu handlu emisjami (ETS) - wspomina w swoim komentarzy przesłanym do portalu górniczego nettg.pl europoseł Bogdan Marcinkiewicz.

Dalej eurodeputowany pisze:
Oczekiwano, że już dwa lata później w Kopenhadze podpisane zostaną stosowne dokumenty i zobowiązania. Niestety, kryzys ekonomiczny, który dotknął świat, zweryfikował te jasne wizje. Optymizm zainteresowanych zdecydowanie opadł. Na dodatek pojawiają się kolejne wątpliwości. Systemy redukcji emisji utknęły w miejscu po załamaniu się negocjacji w stolicy Danii. Jakby tego było mało, kolejny cios wyprowadzony został z Australii, która jak do tej pory wydawała się najbardziej zainteresowana redukowaniem CO2 poza Europą.

Wszystko dlatego, że Australijczycy odrzucili w wyborach rządzącą Partię Pracy. Jednym z głównych tematów podczas kampanii były właśnie ceny jednostek uprawniających do emisji, które chcieli wprowadzić rządzący. Premierem zostanie najpewniej lider konserwatystów Tony Abbott. Wszystko wskazuje zatem na to, że na Antypodach utworzony zostanie specjalny fundusz klimatyczny o wartości 2,9 biliona dolarów australijskich, bo to Abbott obiecał podczas kampanii.

To stawia Unię Europejską w bardzo trudnej pozycji. Kiedy zeszłego roku przygotowywano plany połączenia systemów UE i Australii, KE ogłaszała, że ta umowa jest dowodem na to, iż świat w większości jest zwolennikiem handlu emisjami. Obecnie - mimo że rozwijane są pewne regionalne systemy w Chinach, Kalifornii, Nowej Zelandii i Korei Południowej - nie ma innego dużego systemu narodowego na świecie, który można by połączyć z ETS.

Należy wspomnieć, że kiedy UE rozwijała swój system ETS, Stany Zjednoczone nalegały, by przyjęto mechanizmy rynkowe. Tymczasem w 2010 roku zmieniły się plany dotyczące amerykańskiego systemu ETS. Śmiertelny cios został wysłany z Kongresu USA, po tym jak w wyborach uzupełniających gigantyczne poparcie uzyskała sceptycznie nastawiona do kwestii klimatycznych Tea Party. Zanosi się więc na to, że szanse na przyjęcie ETS za oceanem są niewielkie i Europa pozostanie sama na placu boju. Przy cenach za uprawnienia na rynku węglowym spadających do wartości prawie zerowej, co spowodowane jest nadmierną ilością darmowych uprawnień. Jakby tego było mało, to politycy europejscy wielokrotnie pokazali niechęć do pójścia na ratunek systemowi.

Nadal nie rozwiązano kwestii obrony ETS przed atakami z zewnątrz. Kiedy globalni giganci, tacy jak USA i Chiny, zagrozili wojną handlową w odpowiedzi na włączenie zagranicznych linii lotniczych w europejski system ETS, stolice krajów i europejski producent samolotów Airbus cichutko przekonywały Komisję Europejską, by rzuciła na ring "biały ręcznik". Komisja zrobiła to tego lata, kiedy w trakcie negocjacji prowadzonych przez Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego zaoferowała wyłączenie dowolnej części lotów poza przestrzenią powietrzną UE.

Komisja do końca roku ma wysunąć propozycję reform strukturalnych w ETS celem rozwiązania problemu niskich cen i ma nadzieję, że uda się je wprowadzić przed końcem aktualnego mandatu Parlamentu Europejskiego. Ale biorąc pod uwagę to, co się zdarzyło na świecie w ciągu ostatnich 3 lat, nie ma chętnych do podania ręki niedomagającemu systemowi.

Nawet złowieszcze ostrzeżenia płynące w tym tygodniu ze strony IPCC niewiele dadzą w kwestii zmiany tego równania. Europejscy politycy być może nadal wierzą w powagę problemu, ale zaczynają wątpić w efektywność rozwiązania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.