Energia odnawialna: USA nadal liderem rankingu przygotowanego przez firmę EY

fot: Jarosław Galusek/ARC

W konkursie przewidziano cztery typy projektów: produkcja energii słonecznej, wykorzystanie energii na własne potrzeby, inwestycje w wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła z ZE z podłączeniem do sieci dystrybucyjnej oraz produkcję biokompotentów i biopaliw

fot: Jarosław Galusek/ARC

USA pozostały najbardziej atrakcyjnym krajem jeśli chodzi o inwestycje w OZE - wynika z najnowszego rankingu firmy doradczej EY. Za USA uplasowały się Chiny i Indie. Polska znalazła się na 22. jego miejscu, awansując w ciągu dwóch lat o sześć pozycji.

Jak wynika z Indeksu Atrakcyjności Państw pod względem Energii Odnawialnej (RECAI), publikowanego przez EY co dwa lata, w 2020 r.  światowe nakłady na odnawialne źródła energii wzrosły o 2 proc. i wynosiły 303,5 mld USD.

Stany Zjednoczone utrzymały swoją pozycję lidera m.in. dzięki decyzji prezydenta Joe Bidena o ponownym przystąpieniu do Porozumienia Paryskiego. EY przewiduje, że amerykańskie plany obniżenia o połowę poziomu gazów cieplarnianych już w 2030 r. oraz osiągnięcia w 2035 r. zeroemisyjnej energetyki zwiększą zainteresowanie inwestorów.

Z kolei drugie w zestawieniu Chiny uruchomiły w 2020 r. 72,4GW mocy w energetyce wiatrowej. W ostatnim czasie budowano wiele lądowych farm, by zdążyć przed zapowiadaną redukcją dotacji. Najważniejsze jest jednak to, że oba kraje ogłosiły w kwietniu współpracę w kwestiach ochrony klimatu - podkreślono w raporcie.

Jak ocenił Partner w EY Jarosław Wajer, pandemia zwiększyła światową świadomość dotyczącą zagrożeń klimatycznych.

Wskaźniki, takie jak emisyjność na jednostkę produkcji czy przychodu, dają możliwość porównania przedsiębiorstw w bardzo prosty sposób. Dodatkowo, optymalizując emisję CO2, coraz większa liczba organizacji w ramach tzw. SCOPE 2 zamienia energię emisyjną na bezemisyjną, przy okazji wspierając szybszy rozwój OZE - wskazał.

Jak dodał, inwestorzy na całym świecie i w Polsce odwracają się od paliw kopalnianych.

Obserwujemy natomiast wysoki popyt na inwestycje w OZE: od strony zarówno spółek energetycznych, jak i dużych odbiorców energii czy instytucji finansowych - podkreślił Wajer.

W przypadku Polski EY zwróciła uwagę m.in. na nowe regulacje ustawowe, dotyczące morskich farm wiatrowych. Zgodnie z nimi ich moc do 2030 r. ma wynieść 5,9 GW, a w 2040 r. - prawie 11 GW. EY szacuje, że będzie to odpowiadać inwestycjom rzędu 35 mld dol.

Jak zaznaczył Jarosław Wajer, morskie farmy wiatrowe to jeden z większych krajowych projektów dotyczących OZE, ale wyzwaniem pozostają wciąż wysokie koszty takich inwestycji - zarówno w samą infrastrukturę wiatraków, jak również ich połączenia z siecią przesyłową.

EY publikuje Indeks Atrakcyjności Państw pod względem Energii Odnawialnej co dwa lata, począwszy od 2003 r. To ranking 40 największych rynków świata wg ich inwestycji w odnawialne źródła energii. EY ocenia także atrakcyjność inwestycyjną tych państw oraz globalne trendy. Do tegorocznego Indeksu dodano parametry związane z COVID-19, by ocenić wpływ pandemii na zmiany zachodzące w energetyce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.