Energetyka z odnawialnych źródeł może być tylko uzupełnieniem dla energetyki opartej na węglu

Turbiny wiatrowe GE Energy

fot: GE Energy

Turbniy wiatrowe GE Energy

fot: GE Energy

Deficyt energii odczuwamy już dziś. W najbliższych latach będzie tylko gorzej. Dlatego trzeba inwestować w to, co mamy – w węgiel i czyste technologie.

– Mimo że maksymalne wykorzystanie odnawialnych źródeł energii początkowo wydaje się dosyć kosztowne, to niesie ze sobą wiele istotnych korzyści, które powinny być wzięte pod uwagę przy podejmowaniu decyzji – mówi Andrzej Kassenberg, prezes Instytutu na rzecz Ekorozwoju.

– Inwestując w odnawialne źródła energii wspieramy rolnictwo, tworzymy nowe miejsca pracy w Polsce i promujemy energetykę rozproszoną, co obniża koszty i straty wynikające z przesyłu energii.
Spójrzmy zatem na te koszty. Na jeden kolektor słoneczny Kowalski musiałby wydać co najmniej 2 tys. złotych. Poskąpi grosza i jeden kolektor nie załatwi mu zaopatrzenia gospodarstwa domowego w niezbędną energię. Gdy podniesiemy oczy w górę, musimy zobaczyć, w jakim klimacie żyjemy. Nasłonecznienie każe myśleć o kolektorach jako o źródle uzupełniającym, a nie głównym.

Po pierwsze – koszty

Patrząc na mapę Polski, musimy zauważyć, jak zurbanizowany jest nasz kraj. Energetyka wiatrowa potrzebuje nie tylko wiatru, ale także dużych przestrzeni. W Polsce jest to w miarę racjonalne na Pomorzu lub na morzu.

Dla rozwoju gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego gospodarstw domowych ważny jest efekt skali, wielkość nakładów inwestycyjnych i przewidywany koszt wytwarzanego prądu z różnych źródeł. Na zmówienie poprzedniej ekipy rządowej wykonano analizę kosztów wytwarzania energii z różnych paliw w 2020 r.

– Wynika z niej, że najtańszy byłby prąd z siłowni jądrowej – megawatogodzina kosztowałaby 120-130 zł. Prąd z węgla brunatnego ze złóż legnickich byłby dwukrotnie droższy. Podobnie wyglądałyby ceny energii z węgla kamiennego. Ale wychodzi i tak o 15 proc. taniej niż prąd z gazu ziemnego. Dziś produkcja megawatogodziny prądu kosztuje 150-160 zł – mówił „TG” prof. Zbigniew Kasztelewicz, sekretarz Komitetu Sterującego dla Przygotowania Zagospodarowania Legnickiego Zagłębia Górniczo-Energetycznego Węgla Brunatnego.

Biomasa stanowi trzecie co do wielkości na świecie, naturalne źródło energii. Według definicji Unii Europejskiej biomasa oznacza podatne na rozkład biologiczny frakcje produktów, odpady i pozostałości przemysłu rolnego, łącznie z substancjami roślinnymi i zwierzęcymi. Odnawialne źródła energii (OZE) mają obecnie 6 proc. udziału w bilansie energetycznym Unii Europejskiej i dostarczają 14 proc. zużywanej energii elektrycznej. Udziały te są znacząco niższe niż docelowe poziomy wynoszące odpowiednio 12 proc. i 21 proc., których osiągnięcie Europa zaplanowała do 2010 roku, ale rosną one z roku na rok. W Polsce ponad 90 proc. energii odnawialnej jest wytwarzane z biomasy. W głównej mierze wykorzystywane jest drewno i jego odpady. Coraz większego znaczenia nabiera również sektor upraw energetycznych.

Pod drugie – czas

Deficyt nośników energii Polska zaczyna odczuwać już dziś. Wielu ekspertów ostrzega, że w najbliższych latach będzie jeszcze gorzej. Dlatego trzeba inwestować w to, co mamy – czyli wydobycie węgla i czyste technologie jego spalania. Głód energii wymusza oszczędne jej zużycie. Dr inż. Aureliusz Mikłaszewski, wiceprezes Polskiego Klubu Ekologicznego, gdzie tylko może, głosi, że Polski produkt narodowy brutto (PKB) jest 1,7-2,6 razy bardziej energochłonny niż w krajach zachodniej Europy.

Duże grupy nawołują do uzyskiwania z węgla większej ilości prądu poprzez zwiększenie efektywności spalania, skojarzoną produkcję prądu i ciepła oraz zmniejszenie strat przesyłowych, oszczędzania energii we wszystkich sektorach gospodarki poprzez produkcję energooszczędnych maszyn i urządzeń oraz szeroką kampanię promowania oszczędzania energii w społeczeństwie. Nawet w najbardziej optymistycznych założeniach Greenpeace czytamy, że „Polska może już w 2020 r. aż 26 proc. swojego zapotrzebowania na prąd pokryć z odnawialnych źródeł energii”. A skąd ma pochodzić tych 74 procent, skoro nawołuje się przy tym do nie uruchamiania nowych odkrywek i nie zwiększania mocy elektrowni węglowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Najlepsza polska kopalnia pokazała wyniki: wzrost efektywności i umocnienie pozycji rynkowej

Grupa Kapitałowa Lubelski Węgiel Bogdanka osiągnęła w pierwszym półroczu 2026 r. skonsolidowane przychody ze sprzedaży w wysokości 1,36 mld zł. Wynik EBITDA wyniósł 113,0 mln zł, co przełożyło się na 8,3-proc. marżę EBITDA, a zysk netto sięgnął 5,1 mln zł. 

Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.