Energetyka ważnym punktem expose premier Kopacz

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kozienicom nie grozi brak dostaw polskiego węgla, ta elektrownia pracuje na dostawach z LW Bogdanka

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nowe, bardziej ambitne propozycje celów polityki klimatycznej UE oznaczają spadek konkurencyjności europejskiej gospodarki. Dlatego to ważne, że w expose Ewy Kopacz znalazła się deklaracja, iż polski rząd nie zgodzi się na dodatkowe koszty tej polityki - uważają eksperci.

Na październikowym szczycie Rady Europejskiej będą rozpatrywane propozycje nowych celów polityki klimatyczno-energetycznej Unii na rok 2030. Propozycje KE przewidują na 2030 r. 40-proc. redukcję emisji CO2 w stosunku do 1990 r., średnio 27 proc. udziału źródeł odnawialnych (OZE) dla całej UE oraz 30-proc. wzrost efektywności energetycznej.

Kopacz w sejmowym expose deklarowała, że rząd nie zgodzi się na dodatkowe koszty polityki klimatycznej UE, w tym podwyżki cen energii. Podkreślała też, że najnowsze propozycje dla polskiego węgla pozwolą zyskać czas na uczynienie tej branży konkurencyjną.

Zdaniem eksperta ds. energetyki Tomasza Chmala, deklaracja Kopacz jest ważna, w UE trzeba budować sojusz przeciwko propozycji takich ambitnych celów.

- Nie możemy rezygnować z takich paliw, jak węgiel. Będziemy rozwijać inne źródła energii, natomiast węgiel jest dla nas ważny. (...) Trzeba przeorientować politykę unijną z kierunku klimatycznego na kierunek bezpieczeństwa energetycznego. Emisje są przede wszystkim związane z konsumpcją, a nie produkcją energii elektrycznej. Można w Europie napinać się i ograniczać emisje, ale jeśli konsumpcja będzie na wysokim poziomie, to będzie realizowana poprzez zakupy dóbr w Bangladeszu, Wietnamie, Chinach i Indiach, które będą zawierały w sobie ten ślad węglowy.

Dlatego - jak podkreślił - trzeba odwrócić trend dotyczący redukcji emisji.

- Dobrze, że Kopacz o tym mówi, ale nie może poprzestać. Ona musi być bardzo dobrze przygotowana na wszelkie spotkania międzynarodowe, podczas których te tematy będą poruszane.

Dodał, że równie ważne, iż Kopacz wspomniała o Rosji i wykorzystywaniu surowców jako elementów prowadzenia polityki.

- To ważne i potrzebne stwierdzenia. Aczkolwiek niezwykle trudne, bo Europa Zachodnia nie czuje tego zagrożenia, mimo tego co dzieje się na Ukrainie. Oni nadal uważają, że to jest normalny biznes. Polska uważa inaczej i powinna to artykułować.

Zwrócił też uwagę na kwestie unii energetycznej, o których mówiła nowa premier.

- Tu chodzi o rozbudowę infrastruktury energetycznej, większe nakłady na połączenia międzysystemowe, magazyny gazu, terminale LNG. To jest to, co tworzy bezpieczeństwo energetyczne.

Wspomniał też o kwestiach dot. restrukturyzacji polskiego węgla.

- Spory w tej materii można zrobić przez rok - zapoczątkować zmiany, które będą zmierzały w tym kierunku. Nie można akceptować nierentownego górnictwa i do niego dopłacać.

Prezes Instytutu Studiów Energetycznych Andrzej Sikora uważa, że w UE Polska jest postrzegana jako państwo, które jest przeciwne głębszej redukcji emisji.

- Podobało mi się, że premier mówiła o kosztach energetyki dla gospodarki. Ktoś w końcu jasnym głosem zaczyna mówić, że od cen surowców, energetyki zależy gospodarka. Gospodarka UE traci na tym, że cen źródeł surowców są wyższe niż w USA.

Sikora uważa, że rok rządzenia to za mało, by dokonać zmian w sektorze górnictwa.

- To dość krótki horyzont czasowy. Na to potrzeba 4-5 lat. Tego programu zmian ciągle zresztą nie ma. W ciągu rok można mówić o założeniach i nakreślić ramy zmian.

Ewa Kopacz w środowym expose odnosząc się do sytuacji w polskim sektorze górnictwa węgla kamiennego oświadczyła, że w Polsce węgiel ma strategiczne znaczenie. Przypomniała, że jedną z jej pierwszych decyzji jako szefowej rządu było przyspieszenie prac nad projektami ustaw, które "w mądry sposób" połączą zasadnicze cele dotyczące bezpieczeństwa energetycznego Polski. "Nie ustanę w wysiłkach, by ta branża stała się wreszcie rentowna, do czego wiedzie unowocześnienie i restrukturyzacja. (...) Polskie domy muszą być ogrzewane, a koszty nie mogą rujnować domowych budżetów" - zaznaczyła premier.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.