Energetyka: rząd niebawem przedstawi stanowisko w sprawie cen

fot: Maciej Dorosiński

Minister Jadwiga Emilewicz wskazała, że wyzwania związane z odpadami rosną wraz z liczbą produkowanych i użytkowanych produktów elektronicznych

fot: Maciej Dorosiński

Chodzi nam o to, by przeciętny Polak nie odczuł wzrostu ceny prądu - powiedziała w piątek, 14 grudnia, minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Dodała, że stanowisko rządu w sprawie cen prądu to kwestia najbliższych dni.

Minister Emilewicz, pytana była w Radiu Zet, czy może zadeklarować na 100 proc., że nie będzie podwyżek cen prądu, odpowiedziała: - Skracając wypowiedź pana premiera (ze środy - PAP) chodzi nam o to, aby przeciętny Polak na rachunku nie odczuł wzrostu ceny. I tak się wydarzy.

Pytana, kiedy będzie stanowisko rządu w sprawie cen prądu, powiedziała, że to kwestia kilku najbliższych dni.

- Tych wariantów jest na pewno kilka. Będziemy o nich rozmawiać na pewno dzisiaj, na pewno w ten weekend, po to, żeby jeden wspólny komunikat przedstawić - powiedziała.

Dopytywana, czy jednym z tych wariantów jest zniesienie akcyzy na prąd, powiedziała, że nie byłoby to "lekiem na całe zło".

- Ponieważ nawet, jeżeli znieślibyśmy - przypomnę akcyza to jest 20 zł od jednej megawatogodziny - nawet gdybyśmy ją znieśli w całości, to ona nie zmityguje tych cen. (...) Proszę dać nam szansę - podkreśliła.

Emilewicz tłumaczyła, że Polsce skończyła się pula darmowych uprawnień do emisji CO2, w związku z tym nasz kraj musi zacząć za nie płacić.

Jej zdaniem "być może pulę Polska mogłaby mieć nieco wyższą, gdyby poprzedni rząd się nieco lepiej spisał w negocjacjach na ostatniej prostej".

Jak mówiła, "zawsze podwyżka cen jest czymś, co nie sprzyja tym, którzy są akurat u sterów władzy".

Według "Rzeczpospolitej" "pomysł ministra energii (Krzysztofa Tchórzewskiego - PAP) zakładający nałożenie na firmy energetyczne jednorazowej opłaty klimatycznej spotkał się z ostrą krytyką ekspertów". Jak tłumaczy gazeta, pieniądze uzyskane z opłaty miały pomóc sfinansować rekompensaty za podwyżki cen prądu, "ale obniżyłyby zyski energetyki o 1 mld zł i uderzyły w akcjonariuszy tych firm".

"Po tym, gdy w środę premier Morawiecki powiedział w Sejmie, że w przyszłym roku prąd nie zdrożeje, w czwartek Tchórzewski przyznał, że resort szykuje inne propozycje.

- Mamy kilka wariantów rozwiązań, ale każdy z nich zakłada, że rachunek za energię elektryczną w polskich gospodarstwach domowych nie wzrośnie w 2019 r. w stosunku do tego roku - powiedział minister - przypomina gazeta.

Jak czytamy w dzienniku, "w rządzie trwa spór, jak złagodzić skutki droższej energii".

"Dlatego forsowany przez Tchórzewskiego projekt ustawy o wypłacie rekompensat dla gospodarstw domowych oraz małych i średnich firm może ostatecznie trafić do kosza, jeszcze zanim ujrzał światło dzienne" - podano.

Z informacji "Rz" wynika, że "analizowana jest możliwość obniżenia akcyzy na energię elektryczną, a także innych opłat, które wchodzą w skład rachunku za prąd". Trwają obliczenia, jak mocno obniżyć te stawki, by rachunek pozostał bez zmian, mimo wyższej ceny samego prądu" - napisano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.