Energetyka: prezydent podpisał nowelizację ustawy o OZE

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Główne założenie noweli to rezygnacja ze stałej wartości tzw. opłaty zastępczej i powiązanie jej z rynkowymi cenami świadectw pochodzenia energii z niektórych OZE

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii - poinformowała w poniedziałek (14 sierpnia) jego kancelaria. Główne założenie noweli to rezygnacja ze stałej wartości tzw. opłaty zastępczej i powiązanie jej z rynkowymi cenami świadectw pochodzenia energii z niektórych OZE.

Zasadniczą zmianą w nowelizacji jest rezygnacja ze stałej wartości tzw. opłaty zastępczej, wynoszącej 300,03 zł/MWh i powiązanie jej z rynkowymi cenami świadectw pochodzenia energii z niektórych OZE - zielonych certyfikatów (w praktyce wiatraki) oraz błękitnych certyfikatów (biogaz rolniczy). Opłata ma wynosić 125 proc. średniej ceny danych certyfikatów z poprzedniego roku, ale nie więcej niż 300,03 zł/MWh.

W opartym na prawach majątkowych (certyfikatach) systemie wsparcia dla OZE, wytwórca energii w źródle odnawialnym, oprócz sprzedaży energii otrzymuje za każdą MWh certyfikat, który jest prawem majątkowym i może być sprzedany - albo na giełdzie, albo w indywidualnej transakcji typu OTC. Cena sprzedaży jest wsparciem dla wytwórcy. Z kolei sprzedawcy energii do odbiorców końcowych muszą się legitymować odpowiednią do wielkości sprzedaży ilością certyfikatów, czyli muszą je kupić. Ewentualnie mogą uiścić tzw. opłatę zastępczą.

Cena rynkowa zielonych certyfikatów z powodu nadpodaży, w ciągu kilku lat spadła o 90 proc. Autorzy ustawy uważają, że powiązanie wysokości opłaty zastępczej z ceną rynkową spowoduje większe zainteresowanie certyfikatami i stopniowe rozładowanie ich nadpodaży.

Wiceminister energii Andrzej Piotrowski podkreślał podczas prac parlamentarnych, że w ostatnich dniach rynkowa cena certyfikatów gwałtownie wzrosła, właśnie dlatego, że rynek przewiduje już skutki ustawy.

Ustawę krytykował natomiast m.in. prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando. Podczas prac w Senacie oświadczył, że prezentowane w uzasadnieniu projektu tabele są "pełne błędów i nieprawdziwych informacji".

- Opieranie się na tych danych stanowi wręcz wprowadzanie wszystkich posłów, którzy głosowali za ustawą w błąd - mówił Bando. - Gdyż nie zdawali sobie sprawy z tego, że chociażby skutki dotyczące ceny, które konsumenci energii elektrycznej mogą ponieść, są dwukrotnie zaniżone - dodał. Uzasadnienie stwierdza, że skutki te to wzrost do 2020 r. obciążenia "standardowego gospodarstwa domowego o niecałe 10 zł/rok". Bando ocenił również, że ustawa nie przyczyni się do likwidacji nadpodaży, szacowanej dziś na 20 TWh. Jego zdaniem pozostanie nadwyżka rzędu 8 TWh.

Prezes URE stwierdził też, że ustawa jest korzystna wyłącznie dla tych, którzy zawarli z producentami energii z OZE umowy na kupno zielonych certyfikatów po cenach, odnoszących się do opłaty zastępczej. - Dzisiaj uważają oni, że należy doprowadzić do sytuacji, aby te umowy unieważnić - mówił.

Wiceminister Piotrowski w odpowiedzi stwierdził, że kontrakty te nie były zawierane przez małych przedsiębiorców, bo z nimi duże koncerny umów nie chciały zawierać. - To jest tak naprawdę regulacja dotycząca niewielkiej grupy przedsiębiorców, dysponujących dużymi źródłami wytwórczymi, "po kilkadziesiąt MW" - mówił.

Argumentował też, że ogromną większością certyfikatów handluje się poza giełdą po cenach wielokrotnie wyższych niż rynkowe. - Być może coś zostało niewłaściwie sformułowane w prawie, że dało asumpt do takiego skrzywienia rynku. Jeżeli w oparciu o prawo rodzi się patologia, to należy podstawę tej patologii usunąć i to jest istota tej zmiany - wskazał wiceminister Piotrowski. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1725970113 krzysztofgawkowski kprm

Gawkowski: Polska i Europa muszą budować sojusz na rzecz powstania "europejskiego Starlinka"

Sytuacja związana z ograniczeniem działania Starlinków w Ukrainie wraca do normy; przywrócono już łączność wojskową - poinformował w czwartek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Balczun: Local content ma być motorem napędowym dla polskich firm

Local content ma być motorem napędowym dla polskich firm - powiedział w czwartek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Poinformował też, że powołał zespół, który ma wspierać udział krajowych firm w kluczowych przetargach poprzez wypracowanie odpowiednich instrumentów finansowych.

Zużycie prądu wzrosło o 1,71 proc. rok do roku we wrześniu. Ponad połowa z węgla

Zużycie energii elektrycznej w Polsce wzrosło o 1,71 proc. rdr do 13,36 TWh we wrześniu, a w okresie styczeń-wrzesień o 3,8 proc. do 127,2 TWh - podały w czwartek Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). "Porównując okres styczeń-wrzesień 2025 z analogicznym okresem tego roku widać istotny wzrost produkcji energii (+6,4 proc.) oraz zużycia (+3,8 proc.). Za blisko 30 proc. produkcji odpowiadały źródła odnawialne" - podano w informacji.

UE ściągnie kluczowe surowce z Wietnamu? Ma to być alternatywą dla Chin

Unia Europejska zabiega o pozyskanie większej ilości kluczowych minerałów z Wietnamu, by zmniejszyć zależność od Chin - informuje Reuters.