Energetyka: premier o niezależności od dostawców energii
- Wszyscy wiemy, jak bardzo dominującą pozycję ciągle w eksporcie energii ma Rosja w tym regionie i nikt nie ukrywa, że chcielibyśmy uzyskać pozycję państwa w dużej mierze niezależnego od jakiegokolwiek, nawet największego dostawcy energii - powiedział dziennikarzom we wtorek 14 czerwca, w Adamowie, premier Donald Tusk.
Pytany, czy jeszcze w tym roku powinno być zorganizowane referendum dotyczące budowy elektrowni atomowej, powiedział:
- Jeśli okaże się w przyszłości - bo dzisiaj nikt nie ma takiego wrażenia - że inwestycje w energetykę jądrową w Polsce budzą jakieś fundamentalne emocje, jakiś poważny sprzeciw społeczny, czy wątpliwości społeczne, to jestem otwarty także na propozycję referendum. Ale na razie nie ma takich znaków na niebie i ziemi, które pokazywałyby, że to jest konieczne (…). Mamy poczucie wielkiej konkurencji poszczególnych gmin, powiatów i regionów, żeby koniecznie u nich była elektrownia jądrowa. Tak jak 20 lat temu był wyścig o to, żeby tylko nie u mnie, to dzisiaj jest wyścig o to, byleby u mnie, byleby w moim województwie czy w mojej miejscowości - dodał.
Zdaniem szefa rządu Polacy rozumieją, iż energetyka jądrowa należy do tych najbezpieczniejszych, a nie do najbardziej ryzykownych technologii. Na razie rządowe plany zakładają wybudowanie przez PGE dwóch siłowni o łącznej mocy 6000 MW. Pierwszy reaktor ma ruszyć do końca 2020 r.