Energetyka: nowy model rynku energii według PSE

1542929080 rynek wezolowy pse

fot: Twitter (PSE)

W trakcie debaty w centrum PAP Polskie Sieci Elektroenergetyczne przedstawiły założenia tzw. rynku węzłowego energii elektrycznej

fot: Twitter (PSE)

Polskie Sieci Elektroenergetyczne przyszłość rynku energii elektrycznej widzą w zastąpieniu dzisiejszego modelu strefowego przez węzłowy. PSE argumentują, że model węzłowy optymalizuje koszty zarówno energii jak i jej dostawy do odbiorcy.

Założenia własnego modelu węzłowego przedstawiono w czwartek, 22 listopada, podczas debaty, zorganizowanej przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne i Polski Komitet Światowej Rady Energetycznej. Konrad Purchała z PSE mówił, że dzisiejszy strefowy model rynku, rozpowszechniony w UE nie uwzględnia ograniczeń sieci przesyłowej.

- Pomija ogromną złożoność sieci, a transakcje nie biorą pod uwagę ograniczeń sieci - tłumaczył. W efekcie to operatorzy, jak PSE muszą prowadzić bardzo kosztowne działania, jak np. tzw. redispatching, aby zapewnić prawidłowe działanie sieci, a skala tych interwencji rośnie lawinowo. Co więcej, rynek strefowy nie wykorzystuje w pełni źródeł odnawialnych i narasta skala innych kosztownych działań, jak np. przymusowe ograniczanie produkcji OZE.

- Rynek strefowy to ślepa uliczka, przysłużył się dobrze, ale wyczerpał swoje możliwości. Dziś wyzwania są inne niż kiedy powstawał. Dziś musimy optymalizować, stąd potrzeba rynku lokalizacyjnego, ułatwiającego zarządzanie systemem z setkami źródeł rozproszonych - mówił Purchała, wskazując, że modelem, który optymalizuje wszystkie koszty jest tzw. model krańcowych cen lokalizacyjnych (LMP).
- Uważamy, że LMP pozwoli wysyłać właściwe sygnały cenowe do odbiorców i wytwórców - podkreślił. Leszek Jesień z PSE dodał, że LMP jest też "ekologiczny", ponieważ w tym modelu źródła mniej emisyjne zawsze będą lepiej wykorzystywane.

Prezes Innogy Stoen Operator Robert Stelmaszczyk podkreślał, że w ogóle rynki energii są mało zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy, a opinii publicznej trzeba jak najlepiej tłumaczyć ich działanie. LMP przyrównał do taksówek, w których płaci się za czas i za kilometry.
- Jadąc w szczycie i daleko płaci się dużo, poza szczytem i blisko - mało. W dzisiejszym modelu strefowym wszyscy płacą tyle samo. Ci, którzy płacą mało, dopłacają do pozostałych - tłumaczył.

Prezes PSE Eryk Kłossowski stwierdził z kolei, że operator może usunąć wszystkie ograniczenia sieci, budując nowe połączenia, linie, obiekty, wydając niebotyczne kwoty, które potem przerzuci w rachunkach na odbiorców. Tylko - jego zdaniem - wraz z rozwojem różnych technologii akceptacja dla dopisywania kolejnych pozycji na rachunku za energię będzie spadała.
- Usunięcie wszystkich ograniczeń jest teoretyczne, jesteśmy skazani na LMP. Albo zaczniemy ograniczenia sieci sensownie wyceniać, albo przebudujemy system tak, że wzbudzi to powszechny protest - ocenił.

Część uczestników debaty wskazywała, że w Polsce za dużo skupiamy się na źródłach wytwarzania i ich strukturze, a za mało na sieci.
- To jakaś polska obsesja - mówił o dyskusji o miksie Jesień, podkreślając, że propozycja PSE jest stricte rynkowa, operator pokazuje model rynku, który sprzyja maksymalnej absorpcji OZE, optymalnie absorbuje najbardziej efektywne kosztowo źródła.

Podobnego zdania był wiceminister środowiska, prezydent COP24 Michał Kurtyka.
- Fundamentem systemu jest infrastruktura i rozprowadzenie energii. Od tego można zacząć w dyskusję o transformacji. Wprowadzenie sygnałów rynkowych jest absolutnie fundamentalne - oceniał.

- W Polsce wszyscy skupiają się na stronie wytwórczej, a problem transformacji to sieć i rynek. W Polsce dyskutujemy o jednostkach wytwórczych, ale mamy też przed sobą modernizację sieci - podkreślała prezes Forum energii Joanna Maćkowiak-Pandera.

Tematem dyskusji stała się kwestia, jakie są perspektywy wprowadzenia LMP w UE, w sytuacji, gdy rynki tego typu sprawdzają się w wielu innych krajach.
- W USA wprowadzano go na siłę, ale dziś nikt już nie kwestionuje jego efektywności - przypomniał Purchała.

Wiceminister energii Tomasz Dąbrowski ocenił, że w skali UE LMP to rozwiązanie nowatorskie, ale nieco "w poprzek" koncepcji prezentowanych przez najsilniejsze państwa. - Beneficjenci dzisiejszego systemu zatroszczyli się o zablokowanie możliwości zmian - dodał. Podkreślał, że najważniejsze jest przekonanie KE, a potem najbardziej wpływowych państw w procesie decyzyjnym.
- Przekonanie jednego może wywołać lawinę - ocenił.
W Niemczech w ciągu 4 lat nastąpił 5-krotny wzrost kosztów zarządzania siecią, a cele OZE stają drugorzędne.
- Tylko pokazywania takich przykładów zadziała - oceniał Michał Smyk z Polskiego Komitetu Światowej Rady Energetycznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.