Energetyka: ministerstwo zachęci do małych, prywatnych hydroelektrowni

1504507090 janowice tauron ekoenergia

fot: Tauron

Mała elektrownia wodna Taurona w Janowicach

fot: Tauron

Resort środowiska wraz z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska chcą uruchomić program budowy małych zbiorników oraz stopni wodnych na rzekach. Ministerstwo liczy, że w przedsięwzięcie włączy się też kapitał prywatny, który mógłby czerpać zyski z małej energetyki wodnej.

Wiceminister środowiska Mariusz Gajda tłumaczył w rozmowie z PAP, że w najbliższych latach rząd chce na poważnie zainwestować w bezpieczeństwo przeciwpowodziowe. Inwestycje mają też pozwolić na magazynowanie większej ilości wody, tak by mogła być ona wykorzystywana w okresach suszy.

- Oprócz większych zbiorników retencyjnych, chcemy przede wszystkim zainwestować w małą retencję. Mimo że mała retencja nie jest tak spektakularna jak duże inwestycje, np. Świnna Poręba, to potrafi być bardzo skuteczna i jest też korzystniejsza z ekonomicznego i środowiskowego punktu widzenia. Sieć rozproszonych małych zbiorników potrafi utrzymać całe zlewnie rzek w dobrym reżimie hydrologicznym. Zabezpieczają też one przed obniżaniem się wód gruntowych, co jest kluczowe dla rolnictwa - powiedział.

Cel krajowy: magazynować 15 proc. wód opadowych 
Wiceminister wskazał, że krajowa infrastruktura hydrotechniczna pozwala na magazynowanie od 6 do 7 proc. wód opadowych. Tymczasem powinno to być przynajmniej 15 proc. - podkreślił.

Gajda zwrócił też uwagę, że przed II wojną światową na terenie Polski było ok. 10 tys. małych zbiorników retencyjnych, a obecnie - zaledwie tysiąc.

Wiceminister poinformował, że nad programem rozwoju małej retencji pracuje - oprócz MŚ - także Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Budżet przedsięwzięcia mógłby wynieść nawet kilka miliardów złotych.

Trzeba uprościć procedury administracyjne
Oprócz zaangażowania pieniędzy publicznych, resort chce do inwestycji zachęcić także firmy prywatne. Gajda przekonywał, że jest wiele nawet małych prywatnych przedsiębiorstw, które inwestując w budowę małych zbiorników bądź progów na rzekach, chciałyby je wykorzystywać do produkcji energii. Jego zdaniem, aby było to możliwe, trzeba jednak uprościć procedury administracyjne.

Poza małymi zbiornikami retencyjnymi, priorytetem resortu jest budowa średnich oraz polderów, gdzie rzeka w czasie powodzi może swobodnie wylać. Do końca 2019 czy wiosny 2020 ma być też gotowy zbiornik Racibórz Dolny, kluczowy dla bezpieczeństwa przeciwpowodziowego Dolnego śląska.

Zagospodarowanie górnej Wisły i Warty 
Nowe zbiorniki i poldery mają powstawać m.in. na górnej Wiśle w woj. małopolskim oraz na Podkarpaciu. Tam - jak podkreślił wiceminister - do tej pory stawiano głównie na budowę wałów przeciwpowodziowych, co skutkowało podniesieniem poziomu rzek w ich niższym biegu. Kompleksowa analiza przeciwpowodziowa dorzecza całej górnej Wisły ma powstać do jesieni tego roku. Planowana jest m.in. budowa zbiorników Kąty-Myscowa czy Romanówka.

Inwestycje planowane są również na Warcie (zbiornik Wielowieś Klasztorna koło Kalisza), by lepiej przed powodzią zabezpieczyć Poznań.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Będą nowe przepisy ułatwiające dostęp do rynku wodoru

Ministerstwo Energii przygotowuje nowy pakiet przepisów upraszczających dostęp do rynku wodoru - poinformował w czwartek wiceminister energii Piotr Masłowski. Podczas debaty na konferencji Energy Days w Katowicach Masłowski przyznał, że barier legislacyjnych na rynku wodoru "na chwilę obecną jest bardzo wiele".

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.