Energetyka lekceważy sojusz dużych firm

Firmy chciały wspólnie kupować energię, bo to taniej. Niestety, producenci nie śpieszą się z ofertami. URE alarmuje: to może świadczyć o patologii!

Pod koniec sierpnia pisaliśmy na łamach \"PB\" o tworzącej się właśnie \"energetycznej grupie zakupowej\". Chodziło o grupę siedmiu najbardziej energochłonnych zakładów przemysłowych w Polsce, które zrzeszyły się, by wspólnie kupować energię po cenach hurtowych, bezpośrednio u producentów. Miał to być sposób na zapowiadane gwałtowne podwyżki cen energii. Wydawało się, że inicjatywa zakończy się sukcesem. Zrzeszone zakłady, wśród których są m.in. ZGH Bolesław, Katowicki Holding Węglowy, Huta Aluminium Konin i huta CMC Zawiercie, reprezentują bowiem łącznie kilka procent krajowego rocznego zużycia energii. Niestety, przeliczyły się - napisał w środę \"Puls Biznesu\".

— Rozesłaliśmy zapytania ofertowe do wszystkich producentów energii. Chodziło nam o dostawę 600 megawatogodzin. Co się okazało? Odzew był praktycznie zerowy. Otrzymaliśmy tylko jedną, niewielką ofertę cząstkową na 50 megawatogodzin. Jesteśmy rozczarowani — mówi Henryk Kaliś, główny koordynator grupy, odpowiedzialny jednocześnie za zarządzanie energią w ZGH Bolesław.
To może być patologia

Dlaczego producenci energii zignorowali zapytania ofertowe od tak dużego potencjalnego klienta? Mocnych słów nie szczędzi Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

— Brak oferty dla grupy zakupowej, zużywającej łącznie kilka procent energii w Polsce, o ile nie wynika z jakiejś gry negocjacyjnej, może świadczyć o patologii tego rynku na tyle istotnej, że mogłaby być przedmiotem zainteresowania prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) — alarmuje szef URE.

Jego zdaniem, jeśli najwięksi odbiorcy nie otrzymują odpowiedzi na ofertę, powinno to wzbudzić głęboki niepokój.

— Jednocześnie jest to potwierdzenie dla stawianej przeze mnie tezy, że tego rynku praktycznie nie ma. Jeżeli taki jest stosunek firm energetycznych do największych odbiorców, to czego można się spodziewać będąc w sytuacji \"zwykłego Kowalskiego\"!? — oburza się Mariusz Swora.

Konrad Gruner z UOKiK przypomina, że zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów, każdy może zgłosić do urzędu zawiadomienie o podejrzeniu stosowania praktyk ograniczających konkurencję.
Formalne wybiegi

Solidarny brak zainteresowania ze strony branży energetycznej może dziwić. Jeszcze miesiąc temu na łamach \"PB\" jej przedstawiciele przyklaskiwali projektowi utworzenia konsorcjum do zakupu energii. A jednak nie złożyli oferty. Dlaczego? Niektórzy powoływali się podobno na przeszkody formalne, wynikające np. z tego, że grupa zakładów nie ma osobowości prawnej, co uniemożliwia podpisanie stosownej umowy.

— To jednak nie jest żadną przeszkodą. Umowę mogłaby podpisać wynajęta przez nas spółka obrotu energią. Ale oferent nie wykazał zainteresowania tym rozwiązaniem — wyjaśnia Henryk Kaliś.

Można więc przypuszczać, że przeszkody formalne to tylko wybieg. A prawdziwa przyczyna?

— Sprawy handlowe grupy mają u nas poufny charakter — usłyszeliśmy w Polskiej Grupie Energetycznej, największym producencie energii w Polsce.

Podobnych odpowiedzi udzieliły nam pozostałe firmy. Co teraz zrobi grupa zakupowa?

— Jeszcze poczekamy. Z tego, co wiem, do tej pory zaledwie niewielka część zakładów podpisała umowy na dostawę prądu w przyszłym roku — twierdzi Henryk Kaliś.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski