Energetyka: Kompania Węglowa zyska na tych zmianach

fot: ARC

Około 2016 r. może pojawić się poważne ryzyko braku energii

fot: ARC

Kompania Węglowa, należąca do pięciu największych odbiorców energii elektrycznej w Polsce, skorzysta na zmianach w prawie energetycznym. Jako przedsiębiorstwo energochłonne spółka liczy na preferencje przy zakupie energii i związane z tym oszczędności.

Roczne zużycie energii elektrycznej przez Kompanię zbliża się do 2 terawatogodzin; każda z kopalń spółki zużywa rocznie ok. 100 tys. megawatogodzin prądu. To mniej więcej tyle, ile potrzebuje rocznie ok. 30 tys. gospodarstw domowych. Choć spółka zawsze była dużym odbiorcą, nie wiązały się z tym specjalne preferencje na rynku energii. Zmieniła to nowelizacja prawa energetycznego, która weszła w życie 11 września.

- W znowelizowanej ustawie, tzw. małym trójpaku, pojawiła się definicja odbiorcy przemysłowego, którego główną działalnością gospodarczą jest wydobywanie węgla kamiennego. Zapis ten umożliwi nam samodzielne nabywanie i umarzanie tzw. kolorowych certyfikatów, czyli świadectw pochodzenia dla energii wytworzonej w źródłach odnawialnych i w kogeneracji - wyjaśnia rzecznik Kompanii Zbigniew Madej.

Tym samym kupowana przez KW energia nie będzie już bezpośrednio obciążona kosztami tych certyfikatów. Firma będzie kupować je za pośrednictwem Towarowej Giełdy Energii w dowolnym momencie. Spółka będzie mogła zdecydować, czy kupować certyfikaty na bieżąco w miarę posiadanych środków, czy wtedy, kiedy ich ceny będą korzystniejsze.

Przedstawiciele Kompanii wyliczyli, że nowe zasady będą dla firmy bardzo korzystne. Przy rocznym wolumenie zakupu energii elektrycznej na poziomie 2 terawatogodzin, wartość kolorowych certyfikatów wynosi ok. 72,6 mln zł. Tymczasem wartość certyfikatów według obecnych notowań na Towarowej Giełdzie Energii to ponad 48 mln zł. Oznacza to dla Kompanii wymierne oszczędności.

Nowelizacja ustawy wprowadza też ulgi w ilości umarzanych świadectw pochodzenia dla przedsiębiorstw energochłonnych, czyli takich, gdzie koszt zużycia energii elektrycznej przekracza 3 proc. wartości produkcji.

Dla Kompanii Węglowej ulga ta wyniesie 20 proc., czyli 14,5 mln zł (licząc po koszcie tzw. opłat zastępczych) i 8,8 mln zł (licząc według obecnych notowań Towarowej Giełdy Energii). Jednak wdrożenie przepisów zmniejszających zakres umarzania kolorowych certyfikatów będzie możliwe dopiero po notyfikacji ustawy przez Komisję Europejską.

Nowe przepisy dadzą również Kompanii Węglowej możliwość odliczenia podatku akcyzowego w związku z umorzeniem tzw. zielonych certyfikatów. Dotąd nie było to możliwe, bo płatnikiem podatku od energii był podmiot dostarczający energię. Takie odliczenia mogą dać kolejne kilka milionów złotych oszczędności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.