Energetyka: komisja o przebiegu linii Kozienice - Ołtarzew

1346323720 elektrownia kozienice enea pl

fot: enea.pl

Największy wzrost wyniku EBITDA nastąpił w segmencie dystrybucji. Wyniósł on 19,9 proc. w stosunku do pierwszego półrocza 2011 r. Na zdjęciu należąca do spółki Elektrownia Kozienice

fot: enea.pl

Choć nikt nie podważa faktu, że linia energetyczna najwyższych napięć 400 kV musi powstać, by wyprowadzić prąd z bloku elektrowni w Kozienicach, trwa dyskusja co do jej przebiegu. O rozsądek i szukanie pozytywnych rozwiązań apelowali we wtorek (21 czerwca) uczestnicy posiedzenia sejmowej komisji ds energii.

Linia energetyczna najwyższych napięć 400 kV Kozienice - Ołtarzew ma posłużyć do wyprowadzenia mocy z budowanego największego w Polsce bloku energetycznego 1070 MW w elektrowni w Kozienicach. Dostarczy ona energię nie tylko do rozrastającej się aglomeracji warszawskiej i samej Warszawy, ale też centralnego i północnowschodniego regionu Polski, sumie dla kilku milionów ludzi

Nowy blok węglowy w Kozienicach ma zostać oddany do użytku w drugiej połowie 2017 r. Inwestycja jest warta 6,4 mld zł. W tym tygodniu PSE podały, że by zapewnić w Polsce bezpieczne dostawy energii, trzeba terminowo oddać wszystkie budowane i planowane bloki energetyczne, a do tego utrzymać eksploatację istniejących źródeł o mocy w sumie ok. 5,8 GW.

Linia ma postać do 2019 r. i będzie wyposażona w światłowody; oprócz tego, że przyczyni się - co podkreśla jej inwestor, Polskie Sieci Elektroenergetyczne - do poprawy bezpieczeństwa i niezawodności pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE), zamknie też od strony południowo - zachodniej tzw. pierścień energetyczny wokół Warszawy.

W maju PSE zaprezentowały wyniki tzw. analizy wielokryterialnej pięciu wariantów korytarzy dla budowy linii 400 kV. Grupa robocza, której ekspertem był prof. Andrzej Kraszewski z Politechniki Warszawskiej wskazała, że najlepszy do realizacji inwestycji i najlepiej uwzględniający interesy społeczne i środowiskowe będzie przebieg wzdłuż autostrady A2 i drogi krajowej nr 50. Jak mówił we wtorek Kraszewski, który pracował przy wytyczaniu wielu lokalizacji m.in. dla południowej obwodnicy Warszawy, ta - dotycząca przebiegu linii 400 kV - należy do najtrudniejszych przypadków. - Tam jest bardzo wiele obszarów miejskich, rezydencjalnych a jednocześnie te obszary są bardzo cenne przyrodniczo i krajobrazowo. Ale linia z bloku musi być wyprowadzona(...). Ta niewdzięczna robota musiała być zrobiona - mówił.

Przeciwko budowie linii w tej lokalizacji protestują mieszkańcy m.in. gmin Wiskitki, Baranów, Mszczonów, Pniewy oraz miasta Żyrardów. Ich zdaniem linia będzie stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi, mieć negatywny wpływ na jakość wody z pobliskich ujęć, przyczyni się też do wycięcia lasów. Protestujący podkreślają, że z powodu bliskości linii na wartości stracą znajdujące się w pobliżu nieruchomości. We wtorek przedstawiciele zainteresowanych samorządów uczestniczyli w posiedzeniu sejmowej komisji energii. Podważyli wartość analizy wielowariantowej, która jak - mówili - nie była konsultowana z mieszkańcami tych gmin. Do tego - zarzucali - jest niezgodna z planem zagospodarowania przestrzennego, przez co działa wbrew prawu.

Przeciw takiego postawieniu sprawy protestował obecny na posiedzeniu komisji pełnomocnik rządu ds strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. - To nadużywanie słów - powiedział. Przypomniał, że istnieje specjalna ustawa regulująca budowę linii przesyłowych wysokiego napięcia. Na jej podstawie, enumeratywnie wymienione linie mogą być budowane z pominięciem obowiązujacych planów zagospodarowania przestrzennego. "To co robią PSE, to jest próba, którą państwo sabotujecie".

Jak mówił, PSE zależy na przeprowadzenia tej inwestycji "z waszym udziałem, a nie wbrew wam".

- Ta spółka to operator krajowego systemu energetycznego i jest odpowiedzialny za to co dzieje się w całym kraju. Ma swoje obowiązki i musi je wypełnić - podkreślił Naimski. Zaapelował, by samorządowcy podjęli rozmowy z inwestorem i wykonawcą. - Oni są otwarci na te rozmowy, spotkacie się ze strony inwestora i wykonawcy ze zrozumieniem bardzo wielu bolących was kwestii (...) potrzebne są konkretne, poważne rozmowy pomiędzy władzami samorządowymi, a inwestorem - dodał.

Pełnomocnik dodał też, że podczas spotkania z przedstawicielami strony społecznej, które odbyło się 6 czerwca zdecydowano o powołanie zespołu w skład którego weszli naukowcy i planiści - praktycy, którzy ocenią analizę wielokryterialną. Jak mówił, zespół ma wydać opinię do 5 lipca i zostanie ona wzięta pod uwagę przy ustalaniu ostatecznego przebiegu trasy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.

60 proc. pracujących Polaków co najmniej raz w roku usuwało domową awarię w czasie pracy

Sześciu na dziesięciu Polaków przynajmniej raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy zajmowało się usuwaniem awarii w swoim domu lub mieszkaniu w czasie przeznaczonym na pracę zawodową - wynika z badania UCE Research. 

Bogdanka ma aneks z Grupą Azoty Puławy dotyczący umowy sprzedaży węgla energetycznego

Bogdanka podpisała z Grupą Azoty Zakłady Azotowe Puławy aneks do wieloletniej umowy sprzedaży węgla energetycznego - poinformowały spółki w komunikatach.