Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Energetyka: Jan Kulczyk chce inwestować w gazociągi

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jan Kulczyk wydałby na budowę dwóch kopalń grubo ponad miliard złotych

fot: Jarosław Galusek/ARC

Polenergia, spółka należąca do Kulczyk Investments chce wybudować gazociągi w Polsce i Niemczech, które pozwolą na dostarczanie miliardów metrów sześciennych gazu na Ukrainę. Projekt ma szansę być gotowy na przełomie lat 2018-2019. Inwestycją zainteresowana jest Ukraina.

Polenergia to spółka zajmująca się m.in. budową farm wiatrowych i dostarczaniem paliwa z biomasy. Jej większościowym akcjonariuszem jest Kulczyk Investments. Polenergia chce zbudować nowe połączenia gazowe na granicy niemiecko-polskiej, dzięki którym poprzez polski system przesyłowy Ukraina byłaby w stanie otrzymywać w przyszłości miliardy metrów sześciennych gazu z Zachodu. Inwestycja będzie też wymagała budowy gazociągu po stronie ukraińskiej. Spółka chce realizować inwestycję z ukraińskim Naftohazem. Obecnie Ukraina kupuje stosunkowo niewielkie ilości gazu z UE, które są dostarczane z wykorzystaniem m.in. polskich gazociągów.

Polenergia przekonuje, że projekt stwarza nowe perspektywy dla budowanego w Świnoujściu terminala LNG, bo Ukraińcy nie ukrywają, że są zainteresowani dostawami gazu na poziomie 8-10 mld metrów sześciennych. Koszt projektu szacuje na 440 - 460 mln euro. W jego ramach spółka chce zbudować gazociąg, który połączy niemieckie sieci gazowe w okolicach Berlina poprzez granicę polsko-niemiecką z polską siecią gazową w okolicach Świnoujścia. Drugi gazociąg miałby biec od Drozdowicz na granicy polsko-ukraińskiej do sieci gazowej Ukrainy w okolicach podziemnego magazynu gazu Bilcze-Wolica. Ten magazyn jest w stanie pomieścić 17 mld metrów sześc. gazu.

Przepustowość niemiecko-polskiego gazociągu ma być na poziomie 5 mld metrów sześc., a ukraińskiego - 8 mld metrów sześc. z możliwością rozbudowy do 10 mld metrów sześc. Z kolei z Polski do Niemiec będzie można wysyłać 3 mld metrów sześciennych rocznie.

Jak mówi PAP prezes Polenergii Zbigniew Prokopowicz, jeśli decyzje w sprawie projektu zostaną podjęte w ciągu najbliższych tygodni, projekt ma stale szansę być gotowy na przełomie lat 2018-2019.

- Realizacją korytarza Zachód-Wschód jest zainteresowany nasz ukraiński partner Naftogaz, który chce aby gazociąg po ich stronie powstał możliwie szybko. Mamy nadzieję, że będzie to również jeden z priorytetowych projektów nowego rządu Ukrainy. Po stronie polskiej czekamy na decyzje Gaz-Systemu - powiedział.

Prezes Gaz-Systemu Jan Chadam powiedział PAP, że trwają analizy tego projektu.

- Nie mamy jeszcze ostatecznej decyzji. Analizujemy, czy takie połącznie byłoby potrzebne w kontekście priorytetów polityki energetycznej Polski w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa dostaw - powiedział.

Dodał, że Gaz-System koncentruje się teraz na inwestycjach, które będą stanowiły element gazowego korytarza północ-południe. W ramach tego projektu będzie wybudowane ponad 2000 km gazociągów w latach 2014-2023 w zachodniej, południowej i wschodniej części Polski. Te gazociągi mają zwiększyć bezpieczeństwo Polski i w pełni zintegrować nasz system z europejskim. Mogą one być także wykorzystywane do transportu gazu polskim systemem przesyłowym na Ukrainę.

- Współpracujemy z ukraińskim partnerem. Dla zwiększenia przesyłu przez Polskę w kierunku Ukrainy konieczna jest także rozbudowa gazociągów po stronie ukraińskiej - dodał Chadam.

Zaznaczył, że dzięki budowie nowych gazociągów i interkonektorów w 2018 Polska będzie miała techniczne możliwości importu 38 mld metrów sześć. gazu rocznie (obecnie potrzebuje rocznie ok. 16 mld metrów sześć), nawet jeśli projekt Polenergii nie zostałby zrealizowany.

Polenergia deklarowała wcześniej, że jest gotowa odsprzedać polski odcinek połączenia Polska-Niemcy Gaz-Systemowi - z tego powodu, że zgodnie z polskim prawem w Polsce działa jeden operator systemu przesyłowego.

- To też będzie wymagało analiz - dodał Chadam.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.