Energetyka: ile będą kosztować rekompensaty?

fot: Krystian Krawczyk

Hurtowe ceny energii elektrycznej przekroczyły 500 EUR/MWh w kilku krajach jednocześnie, a nawet 1000 EUR/MWh w Europie Południowo-Wschodniej.

fot: Krystian Krawczyk

Ok. 1,8-2,1 mld zł mają kosztować przygotowywane przez rząd rekompensaty dla gospodarstw domowych z tytułu wzrostu cen energii elektrycznej; podobną kwotę pochłoną rekompensaty dla małych i średnich firm - poinformował we wtorek minister energii Krzysztof Tchórzewski.

- Rząd wielkości kosztów, jeśli chodzi o gospodarstwa domowe, jest w granicach 1,8-2,1 mld zł. Podobne koszty dotyczą małych i średnich przedsiębiorstw - powiedział dziennikarzom minister w kuluarach Szczytu Klimatycznego COP24 w Katowicach.

Tchórzewski przypomniał, że rekompensaty obejmą gospodarstwa domowe, a także - jak mówił - "znaczną część firm małych i średnich, w takim zakresie, w jakim one uczestniczą w obsłudze ludności".

- Właściwie to będzie dotyczyło większości małych firm i znacznej części średnich. Z pierwszej przymiarki, która dotyczy wstępnego bilansu finansowego, wynika, że taki zakres może być objęty - sprecyzował minister.

Zapowiedział, że prace nad projektem stosownej ustawy zakończą się w tym tygodniu, a w przyszłym tygodniu projekt trafi do Sejmu.

- Nie będzie podwyżek w sprawach związanych z energią elektryczną; po to właśnie stosujemy rekompensaty - mówił Tchórzewski, przypominając, że obecny wzrost hurtowych cen energii wynika m.in. ze wzrostu cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla.

- Prawa do emisji, które wcześniej podlegały obrotowi między przedsiębiorstwami energetycznymi, w tej chwili są papierem wartościowym. Dzisiaj także instytucje finansowe mogą lokować swoje pieniądze w prawa do emisji, które zaczęły podlegać normalnym spekulacjom na giełdzie - wyjaśnił Tchórzewski.

Wcześniej, przez wiele lat - mówił minister - cena uprawnień do emisji kształtowała się w przedziale ok. 3,5-6 euro za tonę CO2. - Dziś jest to między 18 a 25 euro. Te prawa do emisji w prostej linii dodają się do ceny energii elektrycznej i są dla nas pewnym problemem do rozwiązania, który staramy się rozwiązać tak, żeby te problemy nie dotknęły bezpośrednio naszych obywateli - podkreślił.

Pytany, czy w sytuacji spodziewanego wzrostu cen energii elektrycznej opłaca się kupować samochody elektryczne, Tchórzewski wyjaśnił, że główne zasilanie aut elektrycznych zawsze będzie - jak mówił - "w dołku" cen energii elektrycznej, czyli w czasie, gdy ona jest ona najtańsza.

- Tu się nic nie zmienia. Z jednej strony poziom ceny paliwa samochodu elektrycznego, z drugiej to, że jest to pojazd ekologiczny - te dwie rzeczy na tyle się spinają, że my - jako resort energii - dołożymy wszelkich starań, żeby Polska była elektromobilna - zapewnił minister.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Bielszowice na cyfrowych obrazach. Są pierwsze efekty

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu prowadzi digitalizację obiektów kopalni Bielszowice. Można już zobaczyć pierwsze efekty tych prac.

Kierunek: elektromobilność

Podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbył się pod koniec września 2026 roku w Katowicach, zaprezentowano strategię KOMPAS 2035, wyznaczającą kierunki transformacji polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Jednym z jej założeń jest zwiększenie produkcji pojazdów w Polsce do miliona rocznie do 2035 roku, z czego 90% miałyby stanowić samochody elektryczne. Jaką rolę w rozwoju polskiej motoryzacji może odegrać ElectroMobility Poland (EMP)?

Miliony na modernizację pieca w Hucie Katowice

W walcowni średniej ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej zakończył się remont i modernizację pieca pokrocznego nr 1. Prace trwały prawie dwa miesiące, a ich wartość wyniosła 2,68 mln zł.

Tak dorzynano polskie górnictwo

 Zdzisław Doszla: Sądzę, że powołanie grupy ekspertów, kierowanej przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami decyzyjnymi, której zadaniem byłaby szeroka koordynacja produkcji energii ze wszystkich dostępnych nośników, jest problemem wartym rozważenia.