Energetyka i górnictwo wg PiS

fot: Andrzej Bęben/ARC

Po to, żeby nastąpiła zmiana, potrzebny jest program – podkreślał Jarosław Kaczyński podczas konwencji PiS w Katowicach. Program względem górnictwa i energetyki partia ma dopracowany w 90 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jaki program względem przyszłości górnictwa (ze szczególnym uwzględnieniem węgla kamiennego) i energetyki ma obecnie rządząca Platforma Obywatelska - wiadomo. O tym, jaki jest punkt widzenia w tej sprawie Prawa i Sprawiedliwości, które chce w Polsce rządzić, tak dokładnie nie wiadomo. Poza tym, że uważa program PO za błędny.

W kwestii krytyki poczynań PO względem obu branż PiS ma zadanie ułatwione. Nie tylko z tego powodu, że Platforma do spółki z Polskim Stronnictwem Ludowym ponosi odpowiedzialność polityczną za to, co dzieje się ze górniczymi spółkami Skarbu Państwa, w których - poza KGHM - dzieje się nie najlepiej. I nie tylko dlatego, że najwyżsi funkcjonariusze rządowi prowadzili przy talerzu prywatne rozmowy na służbowe tematy, w których sami nie byli zachwyceni z tego, co dokonano w górnictwie (węgla kamiennego w szczególności). PiS może krytykować tę politykę bez większego wysiłku również dlatego, że w tym względzie wpisuje się w negatywną ocenę sytuacji wystawianą przez pracujących w branży.

Na krytyce w rodzaju: "to wszystko przez was i waszą nieudolność" daleko nie można zajechać. A i prawdopodobieństwo sukcesu w jesiennych wyborach nie jest zasadniczo pewne. Co innego, gdy przedstawi się program alternatywny to tego, który obecna siła rządząca uważa za słuszny.

Co się tyczy polityki państwa względem górnictwa i energetyki, to PiS taki program ma dopracowany - jak to podkreślił prof. Piotr Gliński podczas katowickiej konwencji programowej PiS oraz partii Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry - w 90 proc. Oczywiście z wyborczymi deklaracjami programowymi jest tak jak z ustawami. I jedne, i drugie nie zawierają szczegółów. Przyjrzyjmy się zatem, siłą rzeczy bez analizy detali, temu, jaki PiS ma pogląd na wymienione wyżej gałęzie gospodarki.

Miks ze szczególną rolą węgla
Pierwsze zadanie dla nowego rządu to kwestia odnowienia polskich elektrowni i stabilizacji sektora wydobycia węgla kamiennego. Większość elektrowni, które będą funkcjonowały w Polsce, będą spalać węgiel. W związku z tym, mówiono podczas katowickiej konwencji (3-5 lipca), powinien istnieć związek funkcjonalny między "kopalnią" a "elektrownią". Produktem rynkowym jest z pewnością energia, nie zawsze musi być nim surowiec. Przypadek węgla i bloków na nim opartych jest tego przykładem - podkreśla Piotr Naimski (za rządów PiS - podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki).

Jeśli już mowa o blokach energetycznych, to PiS rzecze to samo co PO, czyli o konieczności ich wymiany z racji kresu technicznej wytrzymałości. Gdy mowa jest o rozbudowie potencjału energetycznego Polski, to warto i trzeba podkreślić, że PiS, podobnie jak PO, uważa, że budowa pierwszej siłowni jądrowej jest uzasadniona. W opinii opozycji zdążającej po władzę, jest to przedsięwzięcie, które musi być kontynuowane przez kilka następnych rządów i parlamentów. A to dlatego, że energetyka jądrowa poza energią "daje gospodarce możliwość wdrożenia nowych standardów wykonawczych i sprawdza stabilność państwa".

To, że "większość elektrowni" będzie pracowała na węglu, nie znaczy, że można bagatelizować inne paliwa, przede wszystkim gaz ziemny. PiS nadal uważa, że polski gaz łupkowy, "znajdujący się trzy razy głębiej niż w USA", to nie przeszłość, ale przyszłość. "Inwestorzy jeszcze do Polski wrócą. Droga dla nich będzie otwarta". PiS głosi, co już wcześniej konsekwentnie przedstawiał, że dla liberalizacji rynku gazu i dla zmniejszenia jego uzależnienia od dostaw z Rosji, szczególnego znaczenia nabiera gazoport w Świnoujściu. A co z kontraktem jamalskim z Gazpromem? O jego dalszych losach zadecydują rozmowy podjęte wtedy, gdy gazoport będzie rozbudowany do przepustowości 7,5 mld m sześc. rocznie i wówczas, gdy ukończona zostanie rozbudowa gazowej sieci przesyłowej i połączeń transgranicznych. Wówcza - przekonany jest PiS - "będziemy mogli swobodnie i spokojnie rozmawiać z Rosjanami".

A co z rozwojem OZE? Tu PiS sprawę stawia jasno: OZE znajdą swoje miejsce w miksie energetycznym, ale będą rozwijały się w Polsce na warunkach rynkowych, a nie ideologicznych, gdyż "skala wsparcia z kieszeni odbiorców energii, jak jest stosowana np. w Niemczech, nie jest w Polsce możliwa". I przy tej okazji podkreśla, że bezpieczeństwo energetyczne Polski "w dającej się przewidzieć przyszłości" oparte będzie na węglu, a nie OZE.

Odrzucony dogmat dekarbonizacji
To, żeby ta dominująca energetyka węglowa pracowała nie tylko na węglu kamiennym, ale i wydobywanym w Polsce, potrzeba wyprowadzić sektor z zapaści, w której tkwi od paru lat. Co w tej materii zamierza uczynić PiS (gdyby wgrało wybory)?

Partia zapowiada audyt geologiczny, techniczny i finansowy śląskich kopalń i to nie na poziomie spółek, ale poszczególnych zakładów górniczych.

Zamierza także określić, mając świadomość nieprecyzyjności takich szacunków, zapotrzebowanie na węgiel do roku 2040-50. I kiedy będzie dysponowała taką wiedzą, to przystąpi do restrukturyzacji śląskiego górnictwa.
W odniesieniu do planu naprawczego Kompanii Węglowej PiS zauważa, że ma "wiele wad", tym samy przyznając, że są również - z jej punktu widzenia - pozytywne rozwiązania. Za wadę największą uznaje to, że program opiera się na nieuzgodnionej z Komisją Europejską pomocy publicznej, za którą "płacić będzie końcowy właściciel kopalni", który ją otrzymał. PiS, poprzez posła Naimskiego, zamierza negocjować, jeśli zajdzie taka potrzeba, z KE, bo "w przypadkach szczególnych UE umie znajdować niekonwencjonalne rozwiązania".

Z drugiej strony PiS wyraźnie artykułuje swój negatywny stosunek do dekarbonizacyjnej polityki UE. I zamierza starać się, by Unia uświadomiła sobie unikatowy charakter polskiej gospodarki opartej na węglu. Twierdzi, że w "różnych obszarach różne kraje mają warunki specjalne i nie ma powodu, abyśmy w sprawie użycia własnego węgla w gospodarce nie mogli uzyskać specjalnych warunków". Partia wychodzi naprzeciw kreatorom unijnej ekopolityki i zapowiada, że stworzy warunki do wdrożenia na skalę przemysłową nowych technologii chemicznej przeróbki węgla".

Pod nowym nadzorem
Ten z grubsza, co było podkreślone na początku, program energetyczno-paliwowy PiS zamierza prowadzić pod nadzorem i koordynacją nowego ministerstwa: resortu ds. energii. Jednocześnie zapowiada, że Ministerstwo Skarbu Państwa będzie stopniowo likwidowane...




MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.