Energetyka: dlaczego węgiel jest (i będzie) ważny?
fot: Jarosław Galusek
Jan Kulczyk i jego Kulczyk Investments inwestują w energetykę węglową, bo się to... opłaca
fot: Jarosław Galusek
Zbudujmy wspólny miks paliwowy dla Unii Europejskiej. Skandynawia woda, we Francji atom, we Włoszech, Hiszpanii i Chorwacji słońce, w Niemczech wiatr, a w Polsce węgiel. Czy taka wizja wspólnej polityki energetycznej Unii Europejskiej przedstawiona przez Tomasza Zadrogę, prezesa PGE ma szansę na urzeczywistnienie?
Zdaniem Andrzeja Kraszewskiego bardzo niewielkie, ale dyskutować nad różnymi wariantami energetycznymi zawsze przecież można, tym bardziej, że Unii Europejskiej brakuje dziś wspólnej polityki energetycznej. Jest za to jej wizja, szkoda tylko, że jedynie urzędnicza, to główny wniosek płynący z debaty zatytułowanej „Polityka energetyczna Unii Europejskiej” w ramach obrad trwającego w Katowicach Europejskiego Kongresu Ekonomicznego.
Uczestnicy dyskusji zgodzili się ponadto, że węgiel jest ważnym źródłem pierwotnym energii w Polsce, ponieważ gwarantuje bezpieczeństwo energetyczne.
- Musimy szukać rozwiązań w innowacyjnej gospodarce niskoemisyjnej. To jest nasza szansa, a nie bezrozumny opór pełniący rolę swoistego związku zawodowego wysokiej emisji dwutlenku węgla - podkreślił Andrzej Kraszewski, minister środowiska.
O potrzebie rozwoju sieci przesyłowych i liberalizacji rynku energetycznego mówił szeroko Kristian Takac, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Słowacji.
- Liberalizacja zwiększa konkurencyjność i ma korzystny wpływ na ostateczne ceny energii. Jednak to właśnie braki w infrastrukturze są główna przeszkodą w rozwoju rynku, także gazowego - przekonywał słowacki gość.
Konieczność rozwoju rynku czystej energii podkreślił również w swym wystąpieniu Paweł Olechnowicz, prezes zarządu Grupy Lotos. W jego opinii muszą one powstawać w ramach wspólnego rynku, co pozwoli na zwiększenie zatrudnienia i ograniczy wydatki socjalne państwa.
Zabierając głos Per Langer, wiceprezes koncernu Fortum stwierdził, że działanie na rzecz ograniczenia emisji dwutlenku węgla są konieczne:
- Potrzeba nam przemyślanych działań i decyzji politycznych. Nie możemy pozostać bierni wobec zjawiska ocieplenia klimatycznego. Chińczycy już podjęli działania w tym kierunku. Wydaje się, że Europa zmierza w dobrym kierunku.
Uczestnicy dyskusji podkreślili, że energetyka odnawialna nie zaspokoi wciąż rosnącego zapotrzebowania UE na prąd, zaś przyjęcie zasady „wszystkim po równo” może spowodować powrót do Europy „dwóch prędkości”. Istnieje więc pilna potrzeba wsparcia inwestycyjnego dla czystego węgla.
- Takiej solidarności potrzebujemy w Unii Europejskiej. Pod tym względem Polska jest krajem, który szczególnie takiego wsparcia potrzebuje. Węgiel bowiem gwarantuje bezpieczeństwo energetyczne całej Unii Europejskiej - przekonywał Tomasz Zadroga, prezes zarządu PGE Polska Grupa Energetyczna.
Brawami natomiast przyjęto wystąpienia Marka Serafina, członka zarządu PKN Orlen. Prognozowanie procentów, wielkości emisji i cen na coraz bardziej odległe terminy nazwał kreowanie utopijnych wizji.
- Żadna grupa biurokratów w Brukseli nie jest w stanie wymusić takiego postępu technicznego, żeby można było w 2050 r. wszystkie potrzeby energetyczne zapewniać dzięki słońcu, wiatrom, kukurydzy i być może rzepakowi. Za przedsiębiorców podejmuje się decyzje, które zmuszają do inwestowania w obszary kosztotwórcze, ale nie zapewniają rozwój i podniesienie konkurencyjności. Jest wiec pytanie, czy rzeczywiście zdążamy w dobrym kierunku - tłumaczył Serafin.
Podobne działania prowadzić mogą do wstrzymania inwestycji w Europie i przeniesienie ich poza granice Unii.
Ze swoim przedmówca zgodził się prezes zarządu RWE Filipi Thon.
- Potrzeba nam globalnych decyzji w sprawie ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Po protokole z Kyoto świat musi uczynić kolejny krok naprzód w przeciwnym razie Europie zagrozi utrata konkurencyjności, a produkcja energii zostanie przeniesiona poza jej granice, tam, gdzie nie będzie opłat za emisje dwutlenku węgla - podkreślił szef RWE.
- Wierzę, że rozsądek biznesu europejskiego i znaczących polityków europejskich weźmie górę. Dlatego my inwestujemy w węgiel - podsumował Dariusz Mioduski, prezes zarządu Kulczyk Investments.