Energetyka: co dalej z polską elektrownią atomową?
fot: ARC
Cztery bloki (z sześciu) uznane za najbardziej niebezpieczne Bułgaria zamknęła w 2007 r.
fot: ARC
Szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski widzi już potrzebę inwestowania w atom. Wcześniej rząd nie chciał o tym nawet myśleć. Liczył się tylko węgiel - pisze Rzeczpospolita.
Jak dowiedziała się Rzeczpospolita, resort energii ma do końca I kwartału przedstawić rządowi harmonogram inwestycji wraz z modelem jej finansowania.
Budowa tylko jednej elektrowni o mocy 3 tys. MW pochłonęłaby około 60 mld zł, czyli równowartość niemal trzyletnich wydatków na 500+, sztandarowy program PiS - czytamy w artykule.