Energetycy zorganizowali pierwszą w tym roku akcję poboru krwi

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Krew jest lekiem, którego niczym nie można zastąpić. Można ją uzyskać tylko od drugiego człowieka. Podawana jest w stanach zagrożenia życia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Klub Honorowych Dawców Krwi działający przy Elektrowni Bełchatów należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna z Grupy PGE zorganizował 19 stycznia pierwszą w tym roku akcję poboru krwi. 25 krwiodawców oddało 11 litrów bezcennego leku - poinformowała spółka.

Klub krwiodawców z bełchatowskiej elektrowni jest najliczniejszym klubem, spośród działających w spółce PGE GiEK – zrzesza 220 krwiodawców.

- Tylko w ubiegłym roku krwiodawcy zrzeszeni w klubach działających w oddziałach PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna podczas 18 zorganizowanych akcji oddali blisko 265 litrów krwi – powiedział Sławomir Podkówka, wiceprezes ds. finansowych reprezentujący zarząd PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

- Dziękuję pracownikom za krzewienie pięknej idei honorowego krwiodawstwa, dzięki której możliwe jest ratowanie zdrowia i życia pacjentów – dodał.

Kluby organizują cykliczne akcje w ciągu roku i odpowiadają na apele zbiórek dla konkretnych osób, które potrzebują krwi. Kluby HDK w PGE GiEK zrzeszają obecnie prawie 600 członków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.