Enea: dziesiątki milionów na innowacje?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zgodnie z obowiązującą strategią korporacyjną, Enea może przeznaczyć na innowacje do 2020 roku kilkadziesiąt milionów złotych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kilkadziesiąt mln zł może zainwestować w ciągu najbliższych 4 lat energetyczna grupa Enea w opracowanie możliwych do komercjalizacji projektów innowacyjnych - podała spółka. W ub. roku zrealizowała pierwszy w Polsce konkurs na innowację energetyczną.

Enea przyznaje, że trwają prace nad kilkoma projektami innowacyjnymi wspierającymi główne obszary działalności biznesowej spółki, ale na razie nie podaje więcej szczegółów.

Piotr Ludwiczak z biura prasowego spółki podkreślił, że w Enei zdecydowano o rozdzieleniu ścieżki typowych badań i rozwoju od poszukiwania projektów innowacyjnych.

- W obszarze typowych innowacji rozważamy dokonywanie inwestycji kapitałowych w projekty o statusie start-upów, w których będą rozwijane nowe technologie zarówno na potrzeby wewnętrzne naszej grupy, jak też z możliwością ich odsprzedaży. Kwestia wysokości środków przeznaczonych na tego typu inwestycje pozostaje otwarta - powiedział PAP Ludwiczak.

Jak dodał, zgodnie z obowiązującą strategią korporacyjną, Enea może przeznaczyć na innowacje do 2020 roku kilkadziesiąt milionów złotych.

- Projekty badawczo-rozwojowe mają najczęściej potencjał rozwiązania szczególnie istotnych problemów dla energetyki, jednak wymagają zaangażowania znacznych środków i czasu bez gwarancji osiągnięcia komercyjnego sukcesu. W tym zakresie zamierzamy partycypować w przygotowywanym Programie sektorowym dla elektroenergetyki Narodowego Centrum Badań i Rozwoju - dodał.

Jak podkreślił, grupa "uważnie obserwuje trendy zmian na rynku", dla kluczowych obszarów działalności firmy takich jak wytwarzanie, dystrybucja i sprzedaż energii elektrycznej, a ostatnio również wydobycia paliw.

- Rozwijanie technologii zależy często od rachunku ekonomicznego, a na to mają wpływ zmieniające się warunki rynkowe i otoczenie prawne. W obszarze sprzedaży energii będziemy poszukiwali nowych produktów i usług zwiększających zaangażowanie klientów w świadome wykorzystanie energii elektrycznej. Spory potencjał w obszarze dystrybucji mają rozwiązania z obszaru inteligentnych sieci (smart grid), a w wytwarzaniu na pewno istotnym kierunkiem będą tzw. czyste technologie węglowe - podał.

Jak podkreślił, wśród polskich wynalazców jest wiele osób mających świetne pomysły, rośnie też świadomość konieczności dobrego przygotowania do sprzedaży projektów potencjalnym inwestorom.

W listopadzie ub. roku wybrano najlepszy projekt w konkursie na innowację energetyczną "Energia+ !nnowacje". Autorzy mogli liczyć na milion złotych na rozwój ich pomysłu. Był to pierwszy taki konkurs w Polsce w sektorze energetycznym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej