EMTECH 2012: konferencja pełna innowacji

fot: Kajetan Berezowski

Na konferencji EMTECH 2012 większość prezentacji była poświęcona bezpieczeństwie pracy

fot: Kajetan Berezowski

Od środy (16 maja) w Szczyrku trwa konferencja naukowo-techniczna EMTECH 2012, cyklicznie organizowana przez Instytut Technik Innowacyjnych EMAG. Spotkanie ekspertów z dziedziny zasilania, informatyki i automatyki w przemyśle wydobywczym potrwa do 18 maja. Swoje referaty i prezentacje przedstawiają zarówno zespoły naukowe EMAG-u jak i reprezentanci firm okołogórniczych i wyższych uczelni.

- Konferencja jest swego rodzaju forum dla małych i średnich przedsiębiorstw, które wytwarzają systemy i urządzenia w oparciu o nasza dokumentację, albo korzystają z własnej myśli technicznej i mają doskonałą okazje, żeby zaprezentować swój dorobek na szerokim forum - przyznał Piotr Wojtas, dyrektor Instytutu Technik Innowacyjnych EMAG.

Większość prezentacji dotyczy bezpośrednio bezpieczeństwa pracy. Duże zainteresowanie towarzyszy projektowi diagnozowania kabli elektroenergetycznych w wyrobisku zagrożonym wybuchem metanu lub pyłu węglowego. Zrodził się on po tragedii w kopalni Wujek Ruch Śląsk, w wyniku którego śmierć poniosło 20 osób.

- Wypadek był efektem między innymi złego stanu kabli i urządzeń, którego ze względu na zagrożenia w warunkach podziemnych wyrobisk, nie dało się w żaden sposób zlokalizować. Obecnie trwa opracowywanie odpowiedniego przyrządu. Jego zadaniem będzie automatyczne wykrywanie usterek, tak, aby nie dochodziło w podobnych sytuacjach do inicjału zapalającego metan - wyjaśnia Stanisław Trenczek, prof. nadzw. w Instytucie EMAG i jednocześnie zastępca dyrektora ds. naukowych.

Liderem projektu jest EMAG, a nad jego realizacja współpracują Politechnika Śląska, Główny Instytut Górnictwa, Instytut Tele iRadiotechniczny oraz firma Martech Plus.

Podczas konferencji zaprezentowano również Zintegrowany wspomagany komputerowo system zarządzania ciągłością działania i bezpieczeństwem informacji OSCAD. Aktywnie identyfikuje on czynniki mogące zakłócić realizację procesów biznesowych, jest w stanie skutecznie reagować na sytuacje kryzysowe, obniża straty i skraca czas powrotu do funkcjonowania po incydencie i posiada udokumentowany proces zarządzania ryzykiem.

- Posiadamy już specyficzną wersję systemu dla górnictwa. W tym wypadku chroni on ludzi, sprzęt, obszary wydobywcze i wszystko co związane jest z eksploatacją węgla. Aktualnie branża górnicza nie posiada jednolitego systemu gromadzenia informacji o równych incydentach mających miejsce w zakładzie. Wyniki takiego monitoringu można swobodnie wykorzystywać do analizy ryzyka i poprawiać zabezpieczenia na konkretnych stanowiskach pracy - zwrócił uwagę dr inż. Andrzej Białas.

Spore zainteresowanie uczestników spotkania w Szczyrku wzbudził autobus prezentacyjny o wdzięcznej nazwie Klementyna. Samochód prezentacyjny firmy WAGO jest swoistym centrum szkoleniowe na kółkach i zarazem laboratorium. Jego ogromną zaletą jest to, że umożliwia przeprowadzenie prezentacji lub szkolenia bezpośrednio u klienta, w dogodnym dla niego terminie.

Konferencji patronuje medialnie Trybuna Górnicza i portal górniczy nettg.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.