Emisja CO2: Polska niezadowolona z łotewskiej propozycji

fot: Jarosław Galusek/ARC

Znaczne redukcje przy zwiększającym się potencjale gospodarczym były możliwe m.in. dzięki Norweskiemu Mechanizmowi Finansowemu - podkreślił Marcin Korolec

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nie w 2018, a od 2019 miałaby zacząć działać rezerwa stabilizacyjna dla unijnego rynku pozwoleń na emisję CO2 - przewiduje kompromisowa propozycja przedstawiona przez prezydencję łotewską. Polska jest niezadowolona z takiej oferty.

- Nie widzę przestrzeni do zbudowania wspólnej decyzji na podstawie tej propozycji - powiedział w piątek (6 marca) w Brukseli pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Marcin Korolec. Zwrócił uwagę, że co prawda Łotysze "prezentacyjnie" zmienili o rok datę, kiedy rezerwa miałaby wejść w życie, ale tak naprawdę to zmiana tylko 1 dnia.

Polska zaprotestowała przeciwko lutowej decyzji komisji środowiska Parlamentu Europejskiego, która opowiedziała się za tym, by rezerwa powstała do 31 grudnia 2018 r. (czyli teoretycznie może powstać nawet wcześniej w 2018 r.). Tymczasem propozycja KE przewidywała utworzenie rezerwy dopiero w 2021 r. Łotysze proponują zapis mówiący o tym, że będzie ona operacyjna od 1 stycznia 2019 r.

Rezerwa zmniejszy liczbę pozwoleń na emisję na unijnym rynku, co w konsekwencji zapewne podniesie ich cenę. Premier Ewa Kopacz w wysłanym pod koniec lutego liście do szefa KE przypominała, że wyższe ceny energii mogą prowadzić do zintensyfikowania "zjawiska ucieczki emisji", czyli przenoszenia się firm poza Europę.

- Jesteśmy za tym, co zaproponowała Komisja Europejska, co zostało przyjęte przez państwa członkowskie, aby rezerwa wchodziła od 2021 r. - powiedział zasiadający w komisji środowiska PE europoseł Andrzej Grzyb (EPL, PSL).

Zachodni europosłowie cieszą się z tego, co przedstawili Łotysze. Liberalny eurodeputowany z Holandii Gerben-Jan Gerbrandy zaznaczył, że konsensus jest budowany na wcześniejszej reformie systemu uprawnień na emisje, co należy przyjąć z dużym zadowoleniem.

- To co zostało przedstawione to wizja kompromisu. To jak on ostatecznie będzie wyglądał będzie zależało od dalszych dyskusji - podkreślił z kolei dyplomata łotewskiej prezydencji.

Wśród ekspertów zajmujących się tą sprawą w PE można usłyszeć, że propozycja Łotyszy z punktu widzenia Polski, to jedynie kosmetyka, bo przewiduje przesunięcie działania rezerwy najwyżej o kilka miesięcy. Powstaje jednak pytanie, czy nie skruszy ona koalicji przeciwko tym przepisom, jaką zbudowała Warszawa.

Wraz z nami mniejszość blokującą przeciwko uruchomieniu rezerwy w 2018 r. tworzą Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Węgry, Czechy, Litwa i Rumunia.

- Nie sądzę, żeby to stanowisko (przedstawione przez Łotwę) mogły zmienić tą mniejszość blokującą - ocenił Korolec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.