Emerytury nie będą... ani wysokie, ani pewne

fot: ARC/Andrzej Bęben

Przyszli emeryci mogą liczyć najwyżej na połowę poborów wobec otrzymywanej wcześniej pensji

fot: ARC/Andrzej Bęben

Zmiany w systemie emerytalnym w długim terminie nie wpłyną na wysokość emerytur, ale nie dają też gwarancji, że w ogóle będą wypłacane, bo za te zobowiązania w całości odpowiadać będzie państwo.

- Czy się z nich wywiąże? To pozostaje kwestią otwartą, choć narażoną na wiele różnych ryzyk - uważa Krzysztof Nowak z firmy doradczej Mercer Polska.

Rząd przeforsował nowelizację ustawy o zmianach w systemie emerytalnym, ale prezydent po podpisaniu skierował ja do Trybunału Konstytucyjnego, by orzekł, czy jest zgodna z Konstytucją. Do wczoraj wniosek nie wpłynął jeszcze do TK, a ten z kolei nie ma ograniczeń czasowych na wydanie orzeczenia. W lutym więc najprawdopodobniej połowa oszczędności zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych, czyli ok. 150 mld zł, zostanie przekazana do ZUS-u, co ma zmniejszyć deficyt budżetowy.

- Do lipca będziemy musieli zdecydować, gdzie chcemy przekazywać naszą składkę: czy kontynuować przekazywanie do OFE, czy też przekazywać już w całości wszystkie środki do ZUS. I to jest tak naprawdę jedyna szybka konsekwencja ustawy. Natomiast w średnim terminie należy przyjąć, że zmiana ta istotnie wpłynie na sytuację na giełdzie - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Krzysztof Nowak z firmy doradczej Mercer Polska.

Zgodnie z ustawą od 4 lutego tego roku OFE będą musiały lokować nie mniej niż 75 proc. aktywów w akcje, będą miały zakaz inwestowania w skarbowe papiery wartościowe oraz dług gwarantowany przez Skarb Państwa.

- Wszystko na to wskazuje, że OFE będą mniejszym inwestorem, mniej składek będzie zamienianych na akcje, m.in. dlatego, że wzrośnie limit inwestycji zagranicznych. Pojawi się mniej pieniędzy na rynku, to będzie w średnim terminie widoczne, a w długim terminie nikt nie wie, jaki będzie wpływ tych zmian, chociaż wszyscy ponoszą ryzyko związane z wypłacalnością i pewnością naszych emerytur. Zmiana powoduje, że za zobowiązania będzie odpowiadać ZUS, czyli de facto państwo. Czy wywiąże się z tych zobowiązań, to jest kwestią otwartą, a niestety narażoną na dużo różnych ryzyk - zwraca uwagę Krzysztof Nowak.

Ekspert dopuszcza scenariusz, według którego ZUS nie będzie miał pieniędzy na wypłatę emerytur, które pozostaną tylko formalnymi zapisami na kontach.

Przyjęte zmiany nie powinny wpłynąć na wysokość emerytur. Przyszli emeryci mogą liczyć najwyżej na połowę poborów wobec otrzymywanej wcześniej pensji.

- Trudno się spodziewać, żebyśmy dostrzegli zmianę w wysokości emerytur. Te świadczenia nie będą równe wysokości wynagrodzeń, które otrzymujemy pracując. Szacuje się, że tak zwany współczynnik zastąpienia nie będzie przekraczać połowy zarobków w przypadku osób, które zarabiają poniżej limitu ZUS-owskiego, czyli 100 tys. zł rocznie. Będzie ona procentowo niższa dla osób, które zarabiają więcej - uważa Krzysztof Nowak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.