Emerytury górnicze: prace w toku, ale...
fot: Jarosław Galusek/ARC
Związki domagają się wzrostu płac w tym roku o 7 proc., a także rewizji zasad zatrudniania nowych pracowników...
fot: Jarosław Galusek/ARC
W ostatnich miesiącach cicho zrobiło się wokół tematu zmian w systemie emerytur górniczych, zapowiadanych przez premiera Donalda Tuska w expose. Wydawać mogłoby się nawet, że premier z pomysłu ograniczenia specjalnych uprawnień wyłącznie do górników pracujących przy wydobyciu się wycofał. Informacje, które publikuje jego kancelaria mówią jednak coś innego...
Na witrynie premier.gov.pl znajduje się zakładka "realizacja expose", po kliknięciu w którą każdy zainteresowany może zobaczyć dokładnie, które zapowiedzi już zrealizowano (i w jaki sposób) oraz które są nadal "w toku".
Na ostatnim miejscu listy znajduje się pozycja "emerytury górnicze", o których niezmiennie od miesięcy przeczytać możemy, że "przywileje emerytalne będą przysługiwać wyłącznie tym górnikom, którzy pracują bezpośrednio przy wydobyciu".
Reforma jest właśnie "w toku", a wedle Kancelarii Prezesa Rady Ministrów status "w toku" mają "zadania, nad którymi rząd jeszcze pracuje, a gdy projekt regulacji będzie gotowy, trafi do Sejmu".
Portal górniczy nettg.pl chcąc dowiedzieć się jak wyglądają owe prace i kiedy ich efektami zajmie się Sejm zwrócił się z pytaniem w tej sprawie do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Okazało się, że tam żadne prace nie trwają.
- Uprzejmie informujemy, że w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej nie trwają obecnie prace związane z przygotowaniem projektu zmian w systemie emerytur górniczych - wyjaśniło Biuro Promocji i Mediów ministerstwa.
Jak zatem rozumieć zapis widniejący nieprzerwanie w raporcie z realizacji expose?
- Jeśli chodzi o informacje zamieszczone na stronie internetowej Kancelarii Premiera, uprzejmie informujemy, że Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie jest uprawnione do informowania i komentowania jej zawartości - dodano w przesłanej do nas odpowiedzi.