Elektrownie węglowe głównym źródłem wzrostu produkcji energii
Obecny rok jest dla naszych południowych sąsiadów istotny w kontekście planowanego ostatecznego wycofania się z energetyki węglowej. To właśnie elektrownie na węgiel brunatny znacząco zareagowały na sytuację w czerwcu, ratując te regiony w kraju, gdzie zainstalowanych zostało najwięcej źródeł wiatrowych.
fot: Kajetan Berezowski
Czeska energetyka wciąż pochłania spore ilości węgla mimo obecności atomu w krajowym miksie energetycznym
fot: Kajetan Berezowski
Obecny rok jest dla naszych południowych sąsiadów istotny w kontekście planowanego ostatecznego wycofania się z energetyki węglowej. To właśnie elektrownie na węgiel brunatny znacząco zareagowały na sytuację w czerwcu, ratując te regiony w kraju, gdzie zainstalowanych zostało najwięcej źródeł wiatrowych.
Produkcja energii elektrycznej w Czechach we wrześniu br. wzrosła o ponad 1 TWh rok do roku, mimo że zużycie pozostało praktycznie niezmienione w ujęciu rok do roku. Największy wzrost odnotowano w produkcji z elektrowni węglowych, które skorzystały na rosnącej marży spowodowanej wysokimi cenami energii elektrycznej na rynku. Sprzyjał temu gwałtowny wzrost cen gazu, którego europejskie magazyny również wchodzą w jesień ze znacznie niższym poziomem wypełnienia niż w latach ubiegłych – wylicza portal oenergetice.cz.
Czeskie elektrownie wyprodukowały we wrześniu łącznie około 6,22 TWh energii elektrycznej, podczas gdy rok wcześniej było to około 5,11 TWh. Wzrost rok do roku przekroczył zatem 1,1 TWh.
Największa zmiana nastąpiła w źródłach węgla brunatnego. Ich produkcja wzrosła z około 1,38 TWh do 2,09 TWh, czyli o ponad połowę. Węgiel kamienny dał około 27 GWh, a łączna produkcja z obu rodzajów węgla wzrosła o około 742 GWh. Elektrownie węglowe znalazły się zatem wśród głównych źródeł wzrostu produkcji rok do roku.
Dla porównania w czerwcu br. produkcja energii elektrycznej w Czechach była rok do roku na tym samym poziomie co we wrześniu. Według danych Energostatu, produkcja energii elektrycznej wyniosła 5,66 TWh. W porównaniu z czerwcem 2025 r., kiedy wynosiła 4,51 TWh, oznacza to wzrost o 1,15 TWh, czyli o ponad jedną czwartą. Tak znaczący wzrost rok do roku nie był spowodowany przez źródła odnawialne, ale głównie przez wzrost wykorzystania elektrowni konwencjonalnych.
Największy wkład we wzrost miały elektrownie na węgiel brunatny, które dostarczyły do sieci 1,44 TWh energii elektrycznej. To o około 660 GWh więcej licząc rok do roku. Produkcja elektrowni jądrowych wzrosła z 2,12 TWh do 2,52 TWh, czyli o prawie 400 GWh. Razem te dwa źródła odpowiadają za zdecydowaną większość całkowitego wzrostu produkcji rok do roku.
Źródła gazowe również odnotowały wzrost produkcji, z 240 GWh do 301 GWh. Jednak w wartościach bezwzględnych ich udział pozostał znacznie mniejszy niż węgla i energii jądrowej. Z drugiej strony, elektrownie wodne wyprodukowały mniej niż w ubiegłym roku, kiedy ich produkcja spadła ze 121 GWh do prawie 100 GWh. Z kolei produkcja biomasy spadła z 241 GWh do 210 GWh.
Elektrownie słoneczne dostarczyły do sieci 677 GWh energii elektrycznej w czerwcu. To jedynie niewielki wzrost w porównaniu z czerwcem ubiegłego roku, kiedy ich produkcja wyniosła 655 GWh.
Obecny rok jest dla naszych południowych sąsiadów istotny w kontekście planowanego ostatecznego wycofania się węgla. To właśnie elektrownie na węgiel brunatny znacząco zareagowały na sytuację w czerwcu, ratując te regiony w kraju, gdzie zainstalowanych zostało najwięcej źródeł wiatrowych. Te zaś działały z bardzo ograniczoną mocą ze względu na brak wiatrów.