Elektrownie na terenach po cukrowniach?
Cytowany przez „Rz” Wojciech Adamczyk, wiceprezes ESP ujawnia, że spółkę interesują tereny o powierzchnia 6 tys. ha po ok. 20 zamkniętych państwowych cukrowniach. Firma przygotowała w związku z tym program „Innowacyjna energetyka – rolnictwo energetyczne”, który przesłała do Ministerstwa Gospodarki. Według Wiceprezesa na tych terenach mogłyby powstać kompleksy energetyczne spalające biomasę i przetwarzające ją na biogaz o łącznej mocy 10 – 15 megawatów.
Dziennik jednak zwraca uwagę, że koszty inwestowania w tego typu energetykę są bardzo wysokie, bo według szacunków noszą ok 12 mln zł za 1 MW mocy.
Jak pisze „Rzeczpospolita” ESP zainteresowane są również inwestowaniem w energetykę wodną oraz wiatrową