Elektrownia Czeczott: chińskie banki poręczają 1,8 mld dol.

1380368153 elektrowania czeczott w woli

fot: materiały KW SA

Do 2019 r. w Woli pod Pszczyną ma powstać nowa siłownia na węgiel z kopalni KW Piast z blokiem o mocy 1000 MWe

fot: materiały KW SA

W wyścigu o budowę i obsługę wysokosprawnej elektrowni węglowej Czeczott w Woli koło Pszyczyny Chińczycy chcą tuż przed metą odstawić konkurentów z Japonii i Korei Południowej. W piątek (27 września) ujawnili, że ich oferta dla Kompanii Węglowej zawiera m.in. wiarygodne gwarancje bankowe na 1,8 mld dol., które wystarczą na sfinansowanie przedsięwzięcia.

- Rozumiemy, że najpoważniejszym problemem dla polskiego partnera byłoby uniesienie podobnych kosztów. Nie chcemy też angażować budżetu państwa. Wzięliśmy ten kłopot na siebie. Przedstawiliśmy nasz plan i dokumenty dwóm największym państwowym bankom chińskim Industrial and Commercial Bank of China (ICBC) oraz Bank of China, które bez wahania, w równych częściach po 890 mln dol. zgodziły się poręczyć kredyt wraz z odsetkami na budowę elektrowni w Polsce - powiedział Trybunie Górniczej Tomasz Karwowski z International Venture Partners Holdings, która pilotuje projekt po stronie chińskiej.

IVP Holidngs jest jedną z globalnych grup finansowych, zarejestrowaną w Singapurze; jej udziałowcy pochodzą głównie z Azji oraz Europy i USA, lokując kapitały w dochodowe przedsięwzięcia różnych branż na całym globie. Rentowność polskiej elektrowni węglowej pod Pszczyną szacuje się dziś oficjalnie na przynajmniej 10 proc. Spalać ma kiepskiej jakości, zasiarczony węgiel z kopalni KW Piast a niezbędne dostawy paliwa wyniosą 2,5-3,5 mln t rocznie i zagwarantują w samej kopalni oraz jej otoczeniu na Śląsku, jak też przy budowie i obsłudze siłowni, kilkanaście tys. miejsc pracy. - Chcemy zrobić coś dobrego dla regionu. Może tym razem się uda - uzasadnia Karwowski, który od kilkunastu lat mieszka w stolicy, lecz w przeszłości pracował m.in. w Hucie Katowice.

Skąd Chińczycy pod Pszczyną?

Ofertę dla KW w imieniu Chin firmuje potentat w budowie systemów energetycznych SEPCO Electric Power Construction Corporation (w większej strukturze Power Construction Corporation of China). Zdolności projektowe i inżynierskie firmy są znane, przez ponad pół wieku Sepco postawiła w Państwie Środka i na wszystkich kontynentach 540 bloków energetycznych o łącznej mocy 80 tys. MW. Zeszłoroczne obroty całej PCCC wyniosły prawie 40 mld dol (połowę z tego w eksporcie).

Decyzja o zaangażowaniu się Chińczyków w Polsce zapadła po wizycie wiceprezydenta grupy na Śląsku w grudniu zeszłego roku. - Wcześniej przez kilka miesięcy straciliśmy mnóstwo czasu i pieniędzy, by w ogóle przekonać ich do pomysłu, bo skala chińskich inwestycji w energetykę jest dziś naprawdę imponująca - mówi Karwowski, dodając, że przy konstruowaniu siłowni nie planuje się wykorzystania chińskich technologii. - Konkurencja zapewne chciałaby użyć własnych rozwiązań firmowych. A my postanowiliśmy skorzystać z najlepszych, uznanych dziś na rynku rozwiązań globalnych producentów kotłów, turbin, systemów odsiarczania i ochrony środowiska, które gwarantują niezawodność działania i wydajność przyszłej siłowni - Karwowski podkreśla, że budowa pod chińskim kierownictwem nie spowoduje napływu siły roboczej z Chin, gdyż fachowcy w tamtejszych rozwiniętych regionach przemysłowych zarabiają już ok. 1 dol. miesięcznie, więc dostępne w Polsce wynagrodzenia nie byłyby dla nich zbyt atrakcyjne. Jego zdaniem nie ma też najmniejszych obaw o dostawy paliwa dla elektrowni: węgiel pochodził będzie nie z importu, ale z kopalni Piast. Nie ma ryzyka dumpingu, bo chińska oferta finansowania w maksymalnym stopniu (w niemal 100 proc.) ma pokrywać się z zakładanym budżetem inwestycji. - Wysocy menedźerowie z Chin mówią nam niekiedy żartem: po co my pchamy się do tej Europy, gdzie witają nas widłami na polach i nic nie wiedzą o Chinach, gdy w Afryce i obu Amerykach na powitanie są kwiaty?

Po oszustach przełamują nieufność

Przedstawiciel strony chińskiej ubolewa, że po aferach autostradowych ze spółką Covec w Polsce, inwestorzy z Państwa Środka muszą często przełamywać nieufność europejskich partnerów. - Przy autostradach mieliśmy do czynienia z pospolitym oszustwem, na które godziła się strona polska i zmową cenową na surowce, w której uczestniczyli również polscy producenci. O Covec nikt w Chinach nie słyszał, poważni przedstawiciele tamtejszego biznesu dowiadują się o aferze na lotnisku Okęcie. Natomiast potencjał Chińczyków w energetyce jest sprawdzony, globalnie znany i nie może budzić niczyich wątpliwości - Karwowski podaje przykład najnowszego przetargu na budowę linii przesyłowej do Słupska dla PSE Polskich Sieci Elektroenergetycznych, który najtańszą ofertą 350 mln netto wygrała właśnie firma chińska z państwowej grupy State Grid Corporation (zatrudniająca ok. 1,5 mln pracowników).

W czerwcu Kompania Węglowa przyjęła trzy oferty na budowę siłowni węglowej w Woli. Do konkursu prócz Chińczyków z grupy Sepco wystartowali Japończycy z korporacji Misui&Co oraz Koreańczycy z grupy Samsung. Według planu KW zagraniczny inwestor po zbudowaniu elektrowni do 2019 r. ma być jej większościowym współwłaścicielem (przynajmniej 51 proc. udziałów). Dotychczas w KW odbyły się już dwa przesłuchania. Chińską ofertę komisja oceni na początku października. - Potwierdzam, że termin ostatniego z przesłuchań z udziałem strony chińskiej wyznaczono na 10 października - powiedział nam w piątek (27 września) Zbigniew Madej, rzecznik KW, odżegnując się od jakichkolwiek komentarzy i podkreślając, że do rozstrzygnięcia przetargu szczegóły trzech ofert pozostaną tajne. Nieoficjalnie wiadomo, że zdziwienie po polskiej stronie wzbudził fakt, iż Chińczycy porównują swoją ofertę z innymi.

Tajemnicze przecieki: czy elektrownia powstanie?

Skąd Chiny wiedzą o szczegółach konkurencyjnych propozycji? - To już problem konkurencji, która "przecieka" nie po raz pierwszy - kwituje Karwowski i dodaje: - Wiemy znacznie więcej. Nasza propozycja jest realna. Jeśliby wygrały inne, może okazać się, że projekt elektrowni pod Pszczyną zostanie zarzucony przez Polskę a siłownia najprawdopodobniej nigdy nie powstanie.

Według planu, którego aktualność potwierdzono nettg.pl w KW, po rozstrzygnięciu konkursu ofert, do końca 2013 r. ma powstać spółka celowa ze zwycięskim inwestorem, która otrzyma wyłączność na prowadzenie późniejszych negocjacji i budowę elektrowni w Woli pod Pszczyną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kierunek GZM: Gotowy plan na weekend! 4 wydarzenia specjalne, których nie możesz przegapić

Jaki może być idealny plan na nadchodzący weekend? 26-28 czerwca Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia świętuje swoje 9. urodziny i z tej okazji zaprasza na największy w Polsce festiwal mikrowypraw – Kierunek GZM. Oprócz fascynujących 265 wycieczek, przygotowano także cztery wydarzenia specjalne. Można zacząć od wieczornego spaceru po neonowym Bytomiu, potem wyszaleć się na Metrodisco i Retrodisco, a weekend zwieńczyć pełnym kultury śniadaniem na trawie.

Drugie życie wież wyciągowych kopalnianych szybów

Przez wiele dekad wieże wyciągowe kopalnianych szybów kształtowały krajobraz Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Dziś górnictwo węgla kamiennego w tych regionach stopniowo odchodzi w przeszłość, a wraz z nim znika znaczna część dawnej infrastruktury. Niektóre z nieczynnych wież wyciągowych oraz towarzyszących im obiektów, takich jak maszynownie, zostały jednak zachowane i zyskały nowe funkcje.

Lekcja geografii ekonomicznej 370 metrów pod ziemią!

19 czerwca 2026 r.  w podziemnym Polu Szkoleniowym kopalni Wujek na zaproszenie Polskiej Grupy Górniczej gościła grupa studentów II roku geografii z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Podczas wyjątkowych ćwiczeń terenowych młodzi geografowie mogli zobaczyć z bliska jak funkcjonuje współczesne górnictwo oraz poznać przemysłowe dziedzictwo Górnego Śląska.

Motyka: Przedstawimy strategię dla sektora ciepłownictwa

Ministerstwo Energii przedstawi w najbliższy piątek nową strategię dla ciepłownictwa - poinformował w środę minister energii Miłosz Motyka.