Electrabel wybiera technologię GE

Electrabel, należąca do grupy GDF Suez, wybrała najnowszą technologię sterowania turbinami gazowymi, opracowaną przez GE Energy, aby za jej pomocą ograniczyć emisję i zwiększyć wydajność elektrowni Eems w Holandii.

Począwszy od drugiego kwartału 2009 r. GE zmodernizuje turbiny gazowe wykorzystywane przez Electrabel, instalując w nich najnowszy system suchego spalania o niskiej emisji tlenków azotu.

Należąca do Electrabel elektrownia Eems w Eemshaven w Holandii wykorzystuje pięć turbin gazowych GE 9FA. Całkowita moc elektrowni to 1700 MW w systemie skojarzonym* – ilość wystarczająca, aby zasilić ponad milion typowych europejskich gospodarstw domowych.

Technologia stworzona przez GE umożliwia obniżenie emisji tlenków azotu i węgla o 40 procent lub więcej w przypadku turbin gazowych GE Frame 9FA, nie wykorzystując do tego systemów chemicznych lub wody. Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest fakt, że umożliwia ono eksploatację turbiny gazowej przy mniejszej mocy poza okresami szczytowego poboru, co przekłada się na niższe zużycie paliwa i obniżenie kosztów operacyjnych elektrowni.

Pierwszy egzemplarz systemu GE DLN 2.6+ w elektrowni Eems zostanie zainstalowany w 2009 r., natomiast pozostałe cztery przed końcem 2011. Prace instalacyjne będą wykonywane w trakcie zwykłych przerw konserwacyjnych.

* W elektrowni pracującej w systemie skojarzonym ciepło wydzielane przez turbinę gazową jest przechwytywane i zamieniane w parę, która napędza generator parowy, dzięki czemu elektrownia jest w stanie wytworzyć więcej energii elektrycznej bez dodatkowego paliwa.

Electrabel jest największym producentem energii w krajach Beneluksu. Firma od wielu lat korzysta z technologii turbin gazowych GE.

GE Energy jest jednym z największych na świecie dostawców technologii i sprzętu do produkcji energii elektrycznej. Przychody firmy w 2008 wyniosły 29,3 mld USD. GE Energy działa we wszystkich obszarach branży energetycznej, włączając w to wykorzystanie węgla, ropy, gazu naturalnego
i energii nuklearnej, zasobów odnawialnych, takich jak woda, wiatr, słońce i biogazy, a także innych paliw alternatywnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego