Ekspresem do miedzi
Arkadiusz Kawecki, Marek Panfil i Jacek Kuciński — ta trójka członków rady nadzorczej Polskiej Miedzi zajmie się wstępną weryfikacją kandydatów w konkursie na szefa wycenianej na ponad 20 mld zł spółki z udziałem skarbu państwa - napisał \"Puls Biznesu\".
Dziś dowiemy się, jakie będą warunki, które muszą spełnić kandydaci. Nie ustawia się im wysoko poprzeczki. Jak ustaliliśmy, znajomość języka i doświadczenie w branży górniczo-hutniczej będą „mile widziane”, ale ich brak nie będzie przeszkodą w ubieganiu się o posadę najbardziej wpływowego człowieka w regionie.
Ogłoszeniu konkursu sprzeciwiała się załoga. Trzej przedstawiciele pracowników w radzie nadzorczej bezskutecznie próbowali zablokować uchwałę. Są też zbulwersowani tym, że żadnego z reprezentantów załogi nie dopuszczono do udziału w komisji. Nie zdołali także przegłosować ani jednej poprawki do regulaminu konkursu. Reprezentanci ministra skarbu nie zgodzili się m.in. na wprowadzenie wymogu, aby kandydaci potwierdzili znajomość języka obcego certyfikatem. Związkowcy chcieli też, aby w części dotyczącej kwalifikacji znalazł się wymóg m.in. 10-letniego doświadczenia pracy w przedsiębiorstwie przemysłowym. Nie zgodzono się też na konieczność dostarczenia zaświadczenia o niekaralności.