Ekspertyzy: o celach efektywności energetycznej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do wypadku doszło w środę około godziny 13 podczas prac przy rozbiórce komina nr 3 kozienickiej elektrowni

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niższe zużycie ropy, gazu i węgla, mniejszy import ropy i gazu, roczne rachunki za energię mniejsze o kilkanaście miliardów zł rocznie - takie według think-tanku WISE będą w Polsce efekty realizacji bardziej ambitnych celów UE dla efektywności energetycznej.

Obecnie UE realizuje 20 proc. cel poprawy efektywności energetycznej do 2020 r. Na rok 2030 propozycje KE przewidują na razie 40-proc. redukcję emisji CO2 w stosunku do 1990 r., średnio 27 proc. udziału źródeł odnawialnych (OZE) dla całej UE oraz orientacyjny cel poprawy efektywności energetycznej o 30 proc. Z wypowiedzi przedstawicieli polskiego rządu wynika, że nie zgodzi się on na 40 proc. redukcję emisji bez żadnych dodatkowych mechanizmów.

Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych (WISE) porównał w analizie, którą otrzymała PAP, efekty kontynuowania do 2030 r. tempa obecnej poprawy efektywności, oraz jego przyspieszenia, tak by docelowo osiągnąć 25 i 30 proc.

WISE przypomina, że z szacunków KE wynika iż, przy realizacji obecnej polityki w skali całej UE Polska nie będzie w stanie odwrócić trendu wzrostu zapotrzebowania na nośniki energii pierwotnej, choćby z powodu zapóźnień cywilizacyjnych i wynikającego z nich np. mniejszego o jedną czwartą zużycia energii per capita.

Z wyliczeń WISE wynika, że przy utrzymaniu dzisiejszej polityki, zapotrzebowanie w 2030 r. na gaz wzrośnie o 48 proc., na ropę o 5 proc. Dodatkowo Polska trwale zostanie importerem węgla, a import gazu wzrośnie nawet o trzy czwarte. Roczny rachunek za importowaną energię w 2030 r. wyniesie 82 mld zł (w pieniądzu z 2010 r.), czyli ponad 3 proc. PKB.

Natomiast przy celu efektywnościowym 30 proc., w 2030 r. zużycie gazu w Polsce będzie o 14 proc. niższe w porównaniu do scenariusza utrzymania obecnej polityki, ropy będziemy zużywali o 18 proc. mniej, a węgla o 14 proc. Import gazu spadnie o 17 proc, ropy o 18 proc., natomiast Polska w ogóle nie będzie potrzebować importu węgla. WISE ocenia, że przy takiej ambitnej polityce w 2030 r. rachunek za importowaną energię będzie niższy o 18 mld zł, z czego dwie trzecie to oszczędności na zakupach ropy.

Natomiast łączne oszczędności netto do 2030 r. - czyli różnica między oszczędnościami na zakupach a energooszczędnymi wydatkami mają - według WISE - wynieść od 37 do 102 mld zł, w zależności od stopy dyskonta.

Szybsza poprawa efektywności energetycznej wymaga zwiększonych inwestycji w konkretnych sektorach. Autorzy opracowania wskazują tu przede wszystkim na zwiększenie skali i jakości termomodernizacji budynków, przyspieszenie poprawy efektywności sprzętu elektrycznego, szybsze wprowadzanie paliwooszczędnych pojazdów i najlepszych praktyk w zakresie efektywności w przemyśle.

Jednak wyższy koszt zakupu efektywnych urządzeń czy samochodów, lepszych materiałów budowlanych czy linii produkcyjnych zwraca się dzięki oszczędnościom na kosztach energii - podkreśla się w analizie. "Szacunki korzyści netto zależą od przyjętej stopy dyskonta, im jest wyższa, tym mniej uwagi przypisujemy przyszłym korzyściom, a więcej dzisiejszym kosztom" - wyjaśnia WISE.

Zgodnie z wyliczeniami ośrodka, przy stopie dyskonta 9 proc., co jest typowym kosztem finansowania biznesu przez obligacje korporacyjne - i przy 5 proc. (typowy zwrot depozytów w bankach) - dodatkowe działania w celu szybszej poprawy efektywności opłacają się. Natomiast przy 15 proc. stopie - co według WISE odpowiada charakterystycznemu dla gospodarstw domowych oczekiwaniu szybkich korzyści - działania proefektywnościowe nie opłacają się.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.