Ekspert gasi entuzjazm po odkryciu złoża gazu na Bałtyku

1753616543 img 1079

fot: Pixabay

Zdjęcie ilustracyjne

fot: Pixabay

Według prof. Christiana Holdena z uniwersytetu technicznego NTNU w Trondheim, dziś nie da się określić jakości gazu w złożu odkrytym koło Świnoujścia, kosztów inwestycji i wydobycia. Jego zdaniem nawet pięcioletnia perspektywa rozpoczęcia produkcji byłaby bardzo optymistyczna.

W poniedziałek kanadyjskie konsorcjum Central European Petroleum ogłosiło odkrycie pod dnem Zatoki Pomorskiej złoża gazu ziemnego. Jego wielkość oszacowano na 200 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej.

 Prof. Christian Holden z Wydziału Inżynierii uniwersytetu technicznego NTNU w Trondheim, na którym kształci się większość specjalistów norweskiego sektora paliwowego, ocenił, że choć podana wielkość złoża wydaje się olbrzymia, daleko jej do największych pól gazowych w jego kraju.

 „Wśród prawie setki eksploatowanych w Norwegii złóż gazu, odkryte właśnie na Bałtyku byłoby mniej więcej w połowie stawki” - porównał w rozmowie z PAP Holden.

 Ekspert ocenił, że trudno określić, kiedy ewentualna produkcja na złożu pod Świnoujściem mogłaby się rozpocząć. W każdym przypadku eksploatacja przebiega w innych warunkach terenowych, lokalizacyjnych i geologicznych. Z tego powodu brak jest standardowych konstrukcji czy projektów, a każda platforma z towarzyszącą infrastrukturą musi być zaprojektowana od podstaw. A to, według Holdena, niezależnie od procedur administracyjnych, środowiskowych i prawnych, zajmie czas.

 „Nawet pięcioletnia perspektywa rozpoczęcia produkcji byłaby w mojej opinii bardzo optymistyczna” - stwierdził naukowiec.

 Według niego, trudno również ocenić koszt inwestycji niezbędnych do rozpoczęcia wydobycia. Z jednej strony Bałtyk w miejscu odkrycia jest płytki, a dno znajduje się na głębokości około 10 metrów, co może pozwolić na wykorzystanie niewielkich platform. Jednak Holden spodziewa się, że gaz ze świnoujskiego złoża może być poważnie zanieczyszczony.

 „Może zawierać sporo dwutlenku węgla, wody, a nawet siarkę. Aby gaz trafił to systemu, musi zostać oczyszczony. To wymaga dodatkowych instalacji. Nie wiemy też nic o ciśnieniu panującym wewnątrz złoża. Jeżeli byłoby ono wysokie, łatwiej będzie gaz wydobyć. Jeśli niskie, od początku produkcja będzie wymagać tzw. kompresorów. Kompresory i tak z czasem staną się konieczne, ponieważ wraz z wydobyciem ciśnienie w złożu spada” - przypomniał norweski badacz.

 Gaz ze złoża rzadko wydobywany jest w całości. Rozmówca PAP zwrócił uwagę, że średni poziom eksploatacji to 75 proc., a jej wydajność z czasem wyraźnie maleje.

 W opinii Holdena trudno też oszacować, ile Polska będzie mogła zarobić na gazie z Zatoki Pomorskiej. Profesor zwrócił uwagę, że niektóre państwa wprowadziły obowiązek korzystania w procesie produkcji z krajowych, często państwowych przedsiębiorstw. Wówczas kraj może zarobić nie tylko na opłatach koncesyjnych i podatkach, ale uczestniczy w przychodach na każdym etapie eksploatacji.

 „Oczywiście, że cieszylibyśmy się w Norwegii ze znalezienia złoża tej wielkości, ale nie zmieniłoby ono zasadniczo naszej branży ani jej dochodów. Nasze największe pole, Troll, jest 50 razy większe od szacunkowej wielkości nowo odkrytego na Bałtyku. Kolejne dwa są 20 razy większe. Niestety, nie sądzę, by można było planować długoterminowy rozwój kraju w oparciu o wydobycie gazu ze złoża pod Świnoujściem” - podsumował norweski profesor.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.