Eksperci: w górnictwie rząd nie ma już pola manewru

fot: Jarosław Galusek/ARC

W 2014 roku najtrudniejszą do przejścia ścianą, przed którą stanęły polskie kopalnie, mogą okazać się nadal spadające ceny węgla na światowych rynkach. Przez nie górnictwo musi obniżać koszty i poprawiać wydajność

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wobec górnictwa węgla kamiennego rząd nie ma już pola manewru, musi natychmiast zacząć restrukturyzację sektora, w tym zamknąć trwale nierentowne kopalnie i ograniczyć zatrudnienie - oceniają eksperci.

Nadszedł czas na restrukturyzację i to na warunkach rynkowych. Politycy tego nie chcą, ale nie ma innego wyjścia, bo straty idą w miliardy - powiedział PAP Maciej Bukowski z Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych (WISE). Jak dodał, skoro spółki węglowe nie mają już środków nawet na wypłaty, to jest mocno wątpliwe, aby uniknęły bankructwa.

Decyzje trzeba podejmować natychmiast i w porozumieniu ze stroną społeczną. Rozmowy muszą dotyczyć najistotniejszych problemów, jak obniżenie kosztów działalności, a nie drugo- czy trzeciorzędnych, jak import węgla, którym ostatnio zajmował się rząd - ocenił b. wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff.

- Nie można powiedzieć, że nie będziemy likwidować kopalń, bo o tym powinny decydować wyłącznie ekonomia i geologia. Związkowcy nie mogą zaklinać rzeczywistości. Trzeba przede wszystkim redukować wydobycie w kopalniach o najwyższych kosztach, największych zagrożeniach i z kończącymi się zasobami. Powinny zostać one zlikwidowane. Trzeba też przymierzyć się do zmiany systemu organizacji pracy na taki, który pozwoli zredukować koszty - powiedział PAP Steinhoff.

Jak dodał, duży spadek rynkowych cen węgla obnażył słabą kondycję polskiego górnictwa, która jest efektem niechęci do podejmowania decyzji w przeszłości.

- Decyzje restrukturyzacyjne podejmuje się najlepiej w czasach koniunktury, a jeszcze kilka lat temu górnictwo generowało ponad 2 mld zł zysku netto rocznie. Ale wtedy nie podejmowano racjonalnych decyzji, nie inwestowano w kopalnie przyszłościowe, utrzymując kopalnie trwale nierentowne. To jest - obok spadku cen - przyczyna dzisiejszego stanu - zauważył Steinhoff.

W połowie września prezes Kompanii Węglowej Mirosław Taras informował, że spośród 14 jej kopalń rentowność utrzymywały trzy. Wynik finansowy po sześciu miesiącach wyniósł minus 342,3 mln zł, wobec 228,7 mln zł straty przed rokiem. W 2013 r. strata KW na sprzedaży węgla przekraczała 1 mld zł.

Bukowski zaznaczył, że sytuacja może być jeszcze gorsza, bo według kryteriów określonych przez WISE dodatnią rentowność miałaby tylko jedna kopalnia KW. Jego zdaniem rząd, może zaproponować jakieś osłony aktywizacyjne dla górników, ale samo przedsiębiorstwo musi zbankrutować, a na jego miejsce może powstać inna firma, już bez obciążeń.

- Perspektyw na poprawę przy obecnej formule nie ma żadnych, węgiel będzie tani przez najbliższą dekadę, więc nie ma żadnych powodów, by ta sytuacja poprawiła się sama z siebie. Potrzebna jest silna restrukturyzacja po stronie kosztowej - dodał.

Również Steinhoff ocenił, że nic nie wskazuje na to, aby w horyzoncie kilku lat cena węgla energetycznego radykalnie się podniosła.

Programy osłonowe, w tym dobrowolnych odejść, powinny być jak najszybciej przygotowane przez rząd i złożone w KE, żeby otrzymać zgodę na pomoc publiczną - powiedział, oceniając, że ze zgodą Komisji nie powinno być problemu, jeśli program będzie realistyczny i dobrze napisany.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.