Eksperci: Trzeba określić perspektywy dla górnictwa

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Plan Dekarbonizacji w Elektrociepłowni Gdyńskiej zakłada, że do 2030 roku 70 proc. produkowanego ciepła będzie pochodziło z paliw innych niż węglowe

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Potrzebne jest określenie realnych perspektyw dla górnictwa w kontekście obecnego stanu transformacji energetycznej - to jeden z wniosków z konferencji “Suwerenność zaczyna się na Śląsku“, która odbyła się w poniedziałek w Katowicach.

Diagnozę sytuacji branży i regionu wraz z rekomendacjami przedstawił profesor Głównego Instytutu Górnictwa - PIB Stanisław Tokarski. Ocenił, że do przyjęcia ram czasowych transformacji Śląska niezbędne jest przyjęcie doktryny bezpieczeństwa i suwerenności energetycznej Polski, w tym określenie roli i perspektyw dla węgla.

Ekspert zastrzegł przy tym, że oparcie bilansowania krajowego systemu w okresie transformacji tylko na gazie jest skrajnie ryzykowne i nieodporne na możliwe kryzysy regionalne - stąd potrzeba bilansowania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na dwóch filarach: węglowym i gazowym.

- Dopóki nie będziemy mieć pracującej elektrowni jądrowej, utrzymanie dyspozycyjności bloków węglowych jest racją stanu, aby mieć możliwość sterowania systemem elektroenergetycznym - stwierdził Tokarski. - Istniejące elektrownie węglowe mogą stanowić rezerwę systemu elektroenergetycznego po 2035 r. - dodał, wyjaśniając, że chodzi o pokrycie luki mocowej w źródłach sterowalnych w niewielkiej skali setek godzin rocznie, węglowych, jak i szczytowych gazowych.

- Gdyby dzisiaj ze strony rządu przyszła informacja: potrzebujemy 10 mln ton węgla w 2040 r. - nawet jak to trochę za dużo, ale to również jest to koszt bezpieczeństwa energetycznego i pewnej niezależności - to byłby to kierunek restrukturyzacji Śląska, byłoby wiadomo, co robić z elektrowniami i kopalniami - uznał profesor GIG.

Przyznał, że krajowe górnictwo wymaga zwiększenia efektywności kosztowej, ale biorąc pod uwagę wyższe koszty wydobycia niż węgla importowanego, porównując przyspieszoną likwidację i substytucję węgla krajowego, jego zdaniem opłaca się zapłacić więcej. - To powinno być podstawą dopłat do górnictwa - ocenił Tokarski.

Rekomendacje współorganizującego konferencję stowarzyszenia Biznes - Nauka - Samorząd “Pro Silesia“ przedstawił jego ekspert Michał Śmierciak z firmy doradczej Amplio. Jak powiedział, górnictwo węgla kamiennego dziś to rozproszeni producenci, konkurujący o ten sam malejący rynek. Sprzedaż węgla odbywa się w cenach niepokrywających kosztów działalności, czego konsekwencją są dotacje Skarbu Państwa - w tym roku 9 mld zł; według projektu na 2026 r. 5,5 mld zł. Korzysta na tym energetyka, kupując węgiel po relatywnie niskich cenach.

Zdaniem Śmierciaka należy przeprowadzić analizę rentowności i perspektywiczności poszczególnych firm i kopalń. Potrzebne są: maksymalizacja efektywności wydobycia, konsolidacja podmiotów górniczych, aby nie rywalizowały wewnętrznie ze sobą, a także dopasowanie planu wydobycia do spodziewanego zapotrzebowania, przy koncentracji zasobów w najbardziej efektywnych kopalniach.

- Nie oczekujemy, że przedsiębiorstwa górnicze będą superrentowne, ale powinny być w stanie pokryć koszty działalności, czyli takie zero plus, przy dostosowaniu potencjału produkcyjnego do miksu energetycznego. Oczywiście kluczowy jest aspekt społeczny: stabilne miejsca pracy w najbardziej efektywnych kopalniach i jasne plany osłonowe - stwierdził ekspert Amplio.

Biorący udział w dyskusji prezes Stowarzyszenia Prawników Prawa Energetycznego Filip Elżanowski zastrzegł, że konsolidacja branży byłaby trudna ze względu na europejskie przepisy dot. pomocy publicznej, służące m.in. eliminacji węgla w perspektywie 2035 r. - Może ta integracja nie powinna być pionowa, a w jakiś sposób kontraktowa, ale tam też trzeba zdecydowanie uważać - zasugerował Elżanowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.

Premier: Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń

- Polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii pozwalają wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, a więc produkować czystą energię - powiedział w sobotę premier Donald Tusk na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie.

Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.