Eksperci: ostrzejsza polityka klimatyczna niekorzystna dla Polski

fot: Jarosław Galusek/ARC

prof. Zbigniew Kasztelewicz z AGH zauważył, że polskie górnictwo stoi na najwyższym światowym poziomie, a Polska ma wszystko - złoża, potencjał, kadry - dla prowadzenia racjonalnego wydobycia. Niemcy importują ponad 50 mln ton węgla rocznie, spalają go więcej niż Polska - dodał.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Polityka energetyczno-klimatyczna UE jest obecnie nieprzewidywalna, a proponowane dalsze jej zaostrzenie dla Polski będzie miało bardzo negatywne skutki - oceniali w środę (15 października) uczestnicy debaty o tej polityce, zorganizowanej przez Krajową Izbę Gospodarczą.

Podczas środowego IV Europejskiego Meetingu Gospodarczego KIG jego uczestnicy przyjęli specjalny apel w związku z planami zaostrzenia polityki energetyczno-klimatycznej UE i przyjęciem nowych celów na lata 2020-2030.

KIG w apelu zwróciła się więc o opóźnienie przyjęcia ram polityki klimatycznej na lata 2020-2030 (ma się nimi zająć Rada UE 23 i 24 października) i ich głęboką modyfikację.

Przedstawione przez KE propozycje m.in. redukcji emisji CO2 o 40 proc. do 2030 r. są "oderwane od rzeczywistych potrzeb i wymagań czasu" - czytamy w apelu. Stwierdza się tam też, że "znaczące koszty dekarbonizacji gospodarki spowodują znaczący wzrost cen energii dla przemysłu i osłabienie jego konkurencyjności". Polska ponad 90 proc. energii elektrycznej produkuje z węgla kamiennego i brunatnego.

Z zaprezentowanej na spotkaniu analizy firmy EnergSys wynika, że Polsce grozi m.in. trzykrotny wzrost hurtowych cen prądu i cen ciepła sieciowego w latach 2010-2050 - ok. dwukrotnie wyższy niż w scenariuszu bez polityki klimatycznej. Kolejnym z najpoważniejszych efektów ma być zagrożenie rentowności ośmiu sektorów przemysłu, zatrudniających w Polsce 600 tys. ludzi.

Uczestnicy debaty wskazywali, że następnym bardzo negatywnym czynnikiem dla wszystkich, których polityka klimatyczna dotyka, jest jej nieprzewidywalność. Zwracano uwagę, że w tej chwili nie wiadomo nawet, jak będzie wyglądać po 2020 r., a inwestycje w licznych gałęziach przemysłu trzeba planować w kilkudziesięcioletnich cyklach.

Janusz Turski ze Stowarzyszenia Papierników Polskich przypomniał też, że nie wiadomo nawet np., czy przemysł papierniczy w 2015 r. znajdzie się na liście sektorów zagrożonych ucieczką poza Unię z powodu polityki klimatycznej. - Błądzimy we mgle - mówił.

Zgadzał się z nim wiceprezes Enea Wytwarzanie Michał Prażyński. Jego zdaniem, "nie do końca wiemy, co będzie". Wskazywał jednocześnie na konieczność dokładnego policzenia kosztów każdej z opcji polityki klimatycznej; kosztów jawnych i ukrytych - podkreślił.

Z naszą gospodarką, stopniem rozwoju i dużym terytorium Polska nie ucieknie od węgla jeszcze przez co najmniej 15-20 lat - oceniał prof. Waldemar Kamrat z Politechniki Gdańskiej. Z kolei prof. Zbigniew Kasztelewicz z AGH zauważył, że polskie górnictwo stoi na najwyższym światowym poziomie, a Polska ma wszystko - złoża, potencjał, kadry - dla prowadzenia racjonalnego wydobycia. Niemcy importują ponad 50 mln ton węgla rocznie, spalają go więcej niż Polska - dodał.

Krzysztof Łokaj z Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego zwrócił z kolei uwagę, że polskie firmy z tego sektora też uciekają już poza granice UE z powodu kosztów energii i emisji. Jakimś wyjściem jest wytwarzanie produktów podstawowych poza UE, a przerabianie ich dalej na miejscu - mówił. Międzynarodowe koncerny mogą dość łatwo się przenosić z miejsca na miejsce, firmy polskie mają z tym większą trudność - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.