Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 709.92 USD (+0.85%)

Srebro

72.66 USD (-0.16%)

Ropa naftowa

108.10 USD (-1.33%)

Gaz ziemny

2.78 USD (-1.63%)

Miedź

5.61 USD (-0.97%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 709.92 USD (+0.85%)

Srebro

72.66 USD (-0.16%)

Ropa naftowa

108.10 USD (-1.33%)

Gaz ziemny

2.78 USD (-1.63%)

Miedź

5.61 USD (-0.97%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Eksperci: musimy odsunać niebezpieczeństwo niedoboru mocy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W opinii wiceszefa resortu gospodarki dla prawidłowego funkcjonowania unijnego sektora energetycznego konieczne jest również zmniejszanie barier administracyjno-prawnych.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rozpoczęte w energetyce inwestycje odsunęły niebezpieczeństwo niedoboru mocy w Polsce o ok. 8-10 lat wobec pierwotnych prognoz, mówiących o potencjalnych problemach już w 2016 r. Jednak decyzje o kolejnych inwestycjach wymagają mechanizmów ograniczających ryzyko - wskazują eksperci.

Jednym z takich mechanizmów może być wprowadzenie rynku mocy, czyli rozwiązania polegającego na wynagradzaniu wytwórców nie za wyprodukowaną energię, ale za udostępnienie mocy, czyli gotowość do jej wyprodukowania w razie potrzeby. Taki mechanizm miałby wspomóc niezbędne inwestycje w energetyce, utrudnione z powodu ryzyka i niskich cen energii elektrycznej.

Perspektywa wprowadzenia rynku mocy jako "być albo nie być" dla nowych inwestycji w energetyce była we wtorek tematem jednej z dyskusji w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Uczestnicy debaty nie byli jednak do końca zgodni ani co do konieczności wprowadzenia takiego rozwiązania (alternatywą jest np. system rezerw strategicznych operatora), ani co do tempa prac i terminu wdrożenia takiego zmiany.

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando apelował, aby Ministerstwo Gospodarki (MG) i Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) zrobiły - jak mówił - "krok do przodu w decyzjach" dotyczących potencjalnego wprowadzenia rynku mocy lub innego mechanizmu postulowanego przez wytwórców.

- Oczekuję podjęcia dzisiaj rozmów i przygotowania rozwiązań, które zapewnią nam bezpieczną przyszłość (). Niech MG wspólnie z PSE - jako odpowiedzialni za bezpieczeństwo energetyczne kraju - powiedzą wyraźnie: przez najbliższe dwa lata nic nie robimy, bo uważamy, że sytuacja tego nie wymaga, bądź niech zaproponują jakieś modele, które będziemy mogli ocenić - mówił Bando, wskazując przy tym na długi, nawet 8-letni cykl inwestycyjny w energetyce.

Podkreślił, że potrzebne są decyzje z wyprzedzeniem, aby nie robić "zaskakujących zmian na przyszłość, kiedy z roku na rok taryfa wzrośnie np. o 10-15 proc. w sposób nieprzewidywalny.

Przedstawiciele MG i PSE wskazywali natomiast na konieczność ostrożnego i rozważnego podejmowania decyzji w tej kwestii. Negatywnym efektem rynku mocy mógłby bowiem być wzrost ceny energii, a tym samym osłabienie konkurencyjności gospodarki.

- Już 2 lata temu zasygnalizowaliśmy, że pewne rozwiązania są potrzebne i nawet nazwaliśmy je rynkiem mocy; nie oszukujemy się, że jakaś interwencja nie jest potrzebna, trzeba to tylko zrobić w sposób przemyślany, precyzyjny i tak, żeby nie obciążało to nadmiernie odbiorcy - mówił dyrektor departamentu energetyki w resorcie gospodarki Tomasz Dąbrowski.

Zapowiedział, że w tym roku MG opublikuje kolejny raport z wyników nadzoru nad bezpieczeństwem elektroenergetycznym i przedstawi najnowsze prognozy w tym zakresie. Poprzedni taki raport powstał dwa lata temu.

Dyr. Dąbrowski ocenił, że jest potrzeba sformułowania warunków, umożliwiających podejmowanie inwestycji w energetyce i eliminujących zakłócenia na polskim rynku. Takim mechanizmem mógłby być rynek mocy, rozumiany jako usługa, która uzupełnia przychody wytwórców i będzie lepiej odzwierciedlać sytuację na rynku; dziś konkurują na nim źródła o różnych jednostkowych kosztach wytworzenia energii, co zaburza obraz sytuacji.

- Wydaje się, że tak dalej być nie może. Albo trzeba będzie skonstruować kolejną interwencję na rynku w postaci jakiejś formy płatności mocowej albo zastanowić się nad eliminacją zakłóceń, które występują na rynku - np. nieefektywnych czy nadmiernych systemów wsparcia itp." - powiedział dyrektor departamentu w MG, zastrzegając jednak, że przy podejmowaniu decyzji należy uwzględniać również decyzje podejmowane w innych państwach członkowskich UE.

Dąbrowski przestrzegał, że rozwiązanie przygotowane i wdrożone naprędce może okazać się chybione w perspektywie wielu lat.

- Stąd ostrożność z jaką podchodzimy do tego zagadnienia; ale tej ostrożności nie należy odczytywać jako niechęć do mądrej interwencji - podkreślił Dąbrowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia uwolni zasoby operatywne węgla o wysokich parametrach jakościowych

W ruchu Jankowice pogłębiony szyb 8 pozwoli na zmniejszenie czasu dojścia załogi do poszczególnych pól wydobywczych. Mniej więcej w drugiej połowie przyszłego roku planowany jest pierwszy zjazd załogi na poziom 880 przedziałem wschodnim, a w 2028 r. - przedziałem zachodnim.

Długi sądowe Polaków wynoszą ponad miliard!

- Do Krajowego Rejestru Długów (KRD) wpisanych jest 181,4 tys. osób, które nie uregulowały zaległości wobec sądów, a ich zadłużenie przekroczyło 1 mld zł i cały czas rośnie - wynika z raportu KRD. Rekordowy dłużnik nie ma do zapłacenia ponad 75 mln zł.

Kochamy wielkanocne tradycje

Na granicy Chorzowa i Katowic topiono marzanny, pleciono palmy i malowano jaja. Śmiechu było przy tym co niemiara. Pomyśleć, że takie zwyczaje kultywuje się jeszcze w samym centrum wielkiej aglomeracji.  Do skansenu w Chorzowie zjechali mieszkańcy ze wszystkich stron naszego regionu. Przywieźli z sobą marzanny ubrane w pstrokate spódnice i koszule. Byli i tacy, którzy klecili kukły

64 proc. Polaków uważa, że niezależnie od tego, co zrobią, ich rachunki i tak będą rosnąć

Zdaniem 64 proc. ankietowanych Polaków ich rachunki będą i tak dalej rosnąć, niezależnie od podjętych działań - wynika z badania "To my. Polacy o nieruchomościach - I kwartał 2026". Jednocześnie co trzecia osoba stwierdziła, że nie robi nic, aby zmniejszyć swoje wydatki.