Eksperci: konsolidacja działań w rękach Morawieckiego - zasadna

1448552535 morawiecki mateusz

fot: Marek Mytnik/Bank Zachodni WBK/Wikimedia Commons

- Optowałbym za tym, żeby podatek od kopalin był uzależniony od światowych cen surowców - stwierdził wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki

fot: Marek Mytnik/Bank Zachodni WBK/Wikimedia Commons

Konsolidacja działań w rękach Mateusza Morawieckiego jest zasadna, ponieważ tylko dzięki temu odchodzimy od sektorowego modelu zarządzania państwem - mówią PAP eksperci w rok od powołania MR. Zarazem wskazują na ryzyko, które płynie z połączenia funkcji ministra rozwoju i finansów.

- Na pewno pierwszy raz w historii jedna osoba ma tak duży wpływ na gospodarkę i wydaje się, że połączenie odpowiedzialności politycznej z realnie podejmowanymi decyzjami jest dobrym kierunkiem - powiedział PAP Marcin Roszkowski z Instytutu Jagiellońskiego.

- PiS wskazywało w kampanii wyborczej na problem "silosowości" polegający na tym, że ministerstwa - w ramach naszego porządku konstytucyjnego, bardzo dużej władzy ministrów - potrafią mocno ze sobą rywalizować. To dotyczy zarządzania nie tylko administracją, ale też podległymi spółkami SP. Teraz następuje zmiana w kierunku polonizacji niektórych segmentów gospodarki. Połączenie przez Morawieckiego funkcji ministra rozwoju i ministra finansów, który nadzoruje budżet państwa i środki unijne, powoduje, że rząd ma dosyć silne narzędzia do tworzenia programów rozwojowych i "ręcznego sterowania" pobudzaniem aktywności przedsiębiorców - mówił.

- Sztandarowym przedsięwzięciem jest tzw. plan Morawieckiego, który jest swoistą próbą ucieczki z pułapki średniego wzrostu. Jest on dość rozbudowany, wskazuje na liczne segmenty, w których polska gospodarka ma wykonać wysiłek i na pewno jest dosyć ambitny. Chodzi o znalezienie takich nisz, które możemy technologicznie opanować i być w nich liderami. Przykładowo niektóre segmenty gospodarki - jak energetyka czy motoryzacja - bez problemu mogą produkować w Polsce. Morawiecki próbuje więc położyć akcent na poszczególne segmenty, w których możemy zdobyć przewagę konkurencyjną. Można już zresztą zaobserwować zjawisko dostosowywania się przedsiębiorstw do tych planów - zaznaczył.

- Będzie bardzo ciężko ocenić, co jest sukcesem programu Morawieckiego. Nie mamy bowiem takiej sytuacji jak przed wojną, gdy budowano Gdynię i COP. Nie jesteśmy na etapie ministra Eugeniusza Kwiatkowskiego. Dużą rolę odgrywają bowiem zjawiska, które dzieją się niezależnie od nas - powiedział ekspert.

- Wysiłek państwa jest duży, w grę wchodzą bardzo potężne środki, natomiast na tym etapie trudno dokonać bilansu, ponieważ rok to za mało, by np. wymienić tabor transportu samorządowego na elektryczny czy hybrydowy. Pytanie np., czy sukcesem jest ściągnięcie inwestycji Volkswagena, Daimlera czy Toyoty. To może być sukces, jeżeli to nie są tylko montownie - wskazał.

- Na pewno w pewnym momencie Morawiecki będzie musiał powiedzieć, co jest sukcesem. Będzie bardzo trudno ocenić, co jest sukcesem, a co porażką tego programu - konkludował Roszkowski.

Podobnie uważa Mariusz Trojak z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, który jest również członkiem zespołu ewaluacyjnego Strategii. - Zacytuję klasyka: +mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy, a nie jak zaczyna+. Jest jeszcze za wcześnie na gruntowną ocenę, natomiast możemy się pokusić o próbę oceny tego, co zostało zrobione do tej pory. A działania te mają charakter administracyjny i przygotowywania do realizacji Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju - powiedział PAP.

Za pozytywne zjawisko - jego zdaniem - należy uznać konsolidowanie wokół MR różnych instytucji, jak np. agencji mających wspierać przedsiębiorczość czy promować polski eksport.

- Konsolidację działań w rękach wicepremiera Morawieckiego również należy uznać za jak najbardziej zasadną, ponieważ tylko dzięki temu odchodzimy od sektorowego modelu zarządzania państwem i skupiamy się na realizacji celów strategicznych - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Śląsk ma ogromny potencjał ludzi i gospodarczy – te atuty trzeba wykorzystać

Monika Rosa: Branże przemysłu ciężkiego pozostawiły po sobie wysoką kulturę pracy i wiedzę techniczną, którą posiadają mieszkańcy regiony i te atuty  stanowią doskonałą płaszczyznę w kierunku rozwoju nowych kompetencji.

Traczyk z COIG: W oddali zobaczyłem ogromne kłęby dymu, uświadomiłem sobie, że stało się coś najgorszego

Dokładnie 25 lat temu, 11 września 2001 r., w Stanach Zjednoczonych doszło do największego w historii zamachu terrorystycznego. Terroryści uprowadzili cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku na Manhattanie, a trzeci uderzył w zachodnie skrzydło Pentagonu. Czwarta maszyna rozbiła się w Pensylwanii dzięki akcji pasażerów, którzy stawili opór porywaczom.