Ekopolityka: krytycznie o nowych ustaleniach ws. emisji CO2

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- W naszym przypadku Komisja Europejska zakwestionowała ten podatek. Będziemy starali się wejść bardzo szybko w dialog z KE, jakiego typu podatek jest możliwy, bo chcemy nad tym pracować - powiedział Morawiecki

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Podchodzimy bardzo krytycznie do nowych ustaleń, które proponuje Unia Europejska w sprawie emisji CO2; są one niebezpieczne dla polskiego przemysłu energetycznego, hutniczego i górnictwa - powiedział w środę (1 marca) w Gdyni wicepremier Mateusz Morawiecki. Ministrowie ds. środowiska państw UE przyjęli we wtorek wspólne stanowisko ws. reformy unijnego systemu pozwoleń na emisję dwutlenku węgla (EU - ETS). Polska w grupie dziewięciu krajów UE sprzeciwiła się, ale nie udało się zablokować prac.

Uzgodnione przez państwa członkowskie stanowisko przewiduje m.in., że od 2021 r. liczba uprawień do emisji będzie spadała rocznie o 2,2 proc.

Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki w środę podczas briefingu prasowego w siedzibie spółki Vistal Offshore w Gdyni przyznał, że "bardzo krytycznie podchodzi do tych nowych ustaleń, które proponuje UE". Jego zdaniem "jest to niebezpieczne dla przemysłu, w tym polskiego w szczególności".

- Ponieważ będzie obciążało dodatkowo kosztami emisji CO2 różne energochłonne przemysły, w tym przemysł stalowy - tłumaczył.

Morawiecki wyjaśnił, że "patrząc na protokół z Kioto podpisany ponad 20 lat temu, Polska była jednym z krajów, który w najwyższym zakresie ograniczył emisję CO2".

Tymczasem rokiem bazowym, od którego liczona jest redukcja - jak mówił - jest rok 2005.

- Są porównania do ostatnich lat, które powodują, że jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji jako przemysł energochłonny, jako energetyka polska, nie mówiąc już o polskim górnictwie - tłumaczył. - Walczymy z tymi przepisami UE; niestety jesteśmy postawieni tutaj w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ nasi poprzednicy w październiku 2014 r. podpisali pewne porozumienia, które są wiążące dla nas - argumentował wicepremier.

Jak powiedział, "staramy się je renegocjować po to, aby nie upadały przemysły: górniczy, hutniczy czy cała Polska energetyka". Przyznał też, że "jest to element, gdzie czuje, że Polska jest dyskryminowana".

Morawiecki odniósł się również do firmy Vistal, która - jak wskazał - jest odbiorcą przemysłu stalowego "i im droższy będzie produkt, tym mniej konkurencyjne będą produkty takiej inżynierskiej firmy jak firma Vistal w Gdyni" - mówił wicepremier. Z przedstawicielami Grupy Kapitałowej Vistal Gdynia SA spotkał się on w środę w związku z uruchomieniem przez firmę projektu budowy mostu w miejscowości Tana Bru na północy Norwegii.

Uzgodnione przez państwa członkowskie stanowisko przewiduje, że od 2021 r. liczba uprawień do emisji będzie spadała rocznie o 2,2 proc. Ministrowie zmienili całkowitą liczbę uprawnień, które będą dostępne na aukcjach. KE proponowała, by było to 57 proc. całej dostępnej puli. Państwa członkowskie ustaliły ten próg niżej - na poziomie 55 proc. Dla Polski to niekorzystne rozwiązanie, bo sprzyja wzrostowi cen uprawnień.

Kolejna zmiana, która jest zagrożeniem dla naszego kraju, to wprowadzenie mechanizmu umarzania niewykorzystanych pozwoleń. Jak mówił dziennikarzom jeden z polskich dyplomatów, mechanizm ten nie określa w tej chwili, ile certyfikatów miałoby być skasowanych, ale również będzie sprzyjał wzrostowi cen pozwoleń na emisje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.