Ekopolityka: czy Polska chce powstrzymać Unię?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Solidarna Polska zainicjowała europejską inicjatywę obywatelską przeciwko pakietowi klimatycznemu, poparły ją związki zawodowe

fot: Andrzej Bęben/ARC

Brukselskie media piszą, że nie wszyscy są szczęśliwi, że to właśnie Polska organizuje szczyt klimatyczny ONZ; mówi się nieoficjalnie, że Polska organizuje szczyt, by zatrzymać unijne ambicje klimatyczne. To niesprawiedliwe - komentuje wiceminister środowiska.

- Jeden z elementów polskiej strategii wewnątrz UE jest taki, że UE nie powinna iść do przodu (z polityką klimatyczną) bez oglądania się na międzynarodowe negocjacje, że potrzebujemy najpierw międzynarodowego porozumienia i dopiero wtedy możemy patrzeć na własną politykę. Pytanie, czy Polska gości szczyt klimatyczny jako część (swojej) strategii w Europie, czy rzeczywiście w celu poczynienia postępu w negocjacjach międzynarodowych - mówił w rozmowie z PAP dyrektor Climate Action Network Europe (CAN) Wendel Trio.

Brał on udział we wtorek w konferencji organizowanej przez brukselski think tank European Policy Centre (EPC), przed listopadowym szczytem klimatycznym ONZ w Warszawie (COP-19).

Trio dodał, że są obawy, że "jeśli Polska może ograniczyć postęp (w polityce klimatycznej) na poziomie międzynarodowym, wtedy automatycznie będzie miała argument, by ograniczyć postęp na poziomie UE". Zaznaczył, że nie są to wątpliwości jego organizacji, ale słyszy takie komentarze od innych państw członkowskich i "ludzi wewnątrz Komisji (Europejskiej)". Doniesień tych nie chciała skomentować KE.

24 października brukselski tygodnik "European Voice" w specjalnym dodatku pisał, że "Polska nie jest w pojęciu wszystkich idealnym gospodarzem tegorocznych międzynarodowych negocjacji w sprawie zmiany klimatu". Dodał, że Polska jest postrzegana przez inne kraje UE jako "zawada" na drodze do większych ambicji klimatycznych UE. Przypomniano, że w mandacie negocjacyjnym na COP-19 UE nie zaoferowała większej redukcji emisji CO2 ponad obowiązujące 20 proc. do 2020 r. "Niektórzy ministrowie chcieli jednostronnego zwiększenia (tylko przez UE) celu do 30 proc., by wyzwolić większe ambicje ze strony innych krajów, ale Polska zawetowała ten pomysł" - napisał tygodnik. "EV" wypomniał też, że równolegle ze szczytem klimatycznym organizowany jest szczyt węglowy w budynku Ministerstwa Gospodarki i że będzie on nosił logo COP-19.

Wiceminister środowiska Beata Jaczewska, która także brała udział w konferencji EPC, zaznaczyła w rozmowie z PAP, że "Polska od początku podnosi, iż najważniejsze jest podpisanie nowego globalnego porozumienia klimatycznego (...), które ma obejmować wszystkich i z którym Unia Europejska ma się odnaleźć ze swoimi politykami wewnętrznymi".

- To jest nasza narracja od dawna, więc nasza decyzja o organizacji szczytu jest naturalną konsekwencją tego podejścia. Czy jest jakaś ukryta agenda? Bardzo łatwo jest Polskę krytykować i zarzucać, że ma ukrytą agendę. Gdybyśmy ją mieli, nie zaprosilibyśmy kolegów z Peru czy z Francji, czyli dwóch następnych prezydencji (szczytów COP) i nie współpracowalibyśmy już od kilku miesięcy, przygotowując wspólną koncepcję pracy" - zaznaczyła.

Dodała, że taka współpraca jest konieczna, by przygotować się do COP w Paryżu w 2015 r., gdzie ma być podpisana międzynarodowa umowa klimatyczna. Zaznaczyła, że bez głębszej analizy m.in. cen energii w Polsce, zamożności społeczeństwa i konkurencyjność przemysłu łatwo jest Polskę wskazać jako tego, który nie chce zmian.

- To jest niesprawiedliwe i nieprawdziwe - podkreśliła.

Ministrowie ds. energii i zmian klimatycznych 13 państw UE wezwali w poniedziałek do przyjęcia przez Unię ambitnych celów klimatycznych na 2030 r., przedstawienia ich na światowym szczycie klimatycznym w 2014 r. oraz do reformy ETS - systemu handlu emisjami CO2.

Jaczewska pytana o to, czy nowe cele klimatyczne UE na 2030 rok powinny pojawić się przed COP w Paryżu, odparła: "na pewno nie ma takiej potrzeby w Warszawie (na szczycie)". Jej zdaniem także sekretarz generalny ONZ Ban-Ki Moon, który wezwał do deklaracji ws. obniżania emisji CO2 na szczycie klimatycznym w 2014 r., "rozumie, że nie wszyscy będą gotowi do przedstawienia celów redukcji CO2 we wrześniu 2014 r." i że chodzi bardziej o "spektrum ambicji".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.