Ekonomiści i politycy o nowych założeniach budżetowych

Zapowiedziany przez ministra finansów znaczny wzrost deficytu budżetu na 2010 r. i długu publicznego nie zaskoczył ekonomistów i polityków. Koalicja i jej sympatycy przekonują, że \"dziurę\" budżetową da się załatać środkami z prywatyzacji. Opozycja ocenia sytuację jako katastrofę finansów publicznych i polityki rządu Donalda Tuska.

W weekendowych wydaniach \"Rzeczpospolitej\", \"Gazety Wyborczej\" i \"Dziennika\" minister finansów podał, że deficyt budżetu państwa w 2010 r. wyniesie 52,2 mld zł, zamiast zakładanych dotychczas 18 mld zł. Dług publiczny może natomiast przekroczyć 55 proc. PKP. W 2009 r. dług ten ma wzrosnąć o 6 proc., a w 2010 r. o kolejny punkt procentowy.

- Już od jakiegoś czasu wiemy, że dochody budżetu państwa będą o ok. 44 mld zł niższe od zakładanych. Rząd zaś znalazł tylko ok. 10 mld zł oszczędności. Różnica między tymi kwotami - 34 mld zł - musi więc podwyższyć deficyt budżetu. W tym roku udało się określić go na poziomie 18 mld zł przenosząc część wydatków do innych segmentów sektora finansów publicznych. W przyszłym roku już się to nie uda. Stąd tak wysoki deficyt - wyjaśnił główny ekonomista Business Centre Club Stanisław Gomułka.

Gomułka zaznaczył, że faktyczne kwoty deficytu wyniosą ok. 70-80 mld zł w 2009 r. i ok. 80-90 mld zł w 2010 r. - Aby nie przekroczyć 55 proc. progu relacji długu publicznego do PKB, będzie nam potrzebne ok. 30 mld zł przychodów z prywatyzacji w tym i przyszłym roku - powiedział.

- Zapowiedzi resortu finansów dotyczące przyszłorocznego wzrostu długu publicznego i deficytu budżetowego są dowodem na to, że rząd szykuje podwyżkę podatków i cięcia wydatków - powiedział wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową Bohdan Wyżnikiewicz. Przypomniał, że z jednej strony mamy niższy wzrost gospodarczy, który obniża dochody budżetu, z drugiej, znaczny udział w budżecie stanowią wydatki sztywne, których nie można ciąć. Poza tym słaby złoty powiększa nasz dług zagraniczny. - To wszystko musi powodować znacznie pogarszanie się relacji długu publicznego do PKB - stwierdził.

- Spodziewam się, że po informacjach dotyczących znacznego wzrostu deficytu budżetowego i długu publicznego, rynki zareagują znacznym spadkiem wartości złotego. O tym, że do końca roku za euro będziemy płacili mniej niż 4 zł można zapomnieć - powiedział Janusz Jankowiak z Polskiej Rady Biznesu. Jego zdaniem \"uczestników rynku zaskoczył z pewnością przede wszystkim przewidywany wysoki deficyt budżetu. W najbliższych dniach należy zatem spodziewać się spadku wartości złotego\"

Doradca ekonomiczny prezydenta, prof. SGH Adam Glapiński powiedział, że \"przez ministra finansów czarny scenariusz przyszłości budżetu jest obliczony na to, by w toku kampanii prezydenckiej powiedzieć, że jest lepiej niż zakładano, a to zasługa rządu Donalda Tuska\".

Zdaniem Glapińskiego, aby uzyskać potrzebną na załatanie budżetowej \"dziury\" sumę ok. 30 mld zł z prywatyzacji \"rząd musiałby zdecydować się na skrajnie nieodpowiedzialną wyprzedaż majątku narodowego\".

Deficyt budżetowy na poziomie 52,2 mld zł doradca prezydenta nazwał \"katastrofą finansów publicznych i polityki rządu\".

- Po ogłoszeniu takich wskaźników, rząd sam przyznał się, że nie mamy co marzyć o wejściu do strefy euro w latach 2012 czy 2013, przy czym jeszcze niedawno upierał się premier Tusk. Pierwszym realnym terminem może być rok 2015, czyli już po kryzysie - powiedział Glapiński.

Przewodniczący klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski mówił w niedzielę w Radiu Zet, że \"trudne i dramatyczne decyzje\" związane z przyszłorocznym budżetem wiążą się ze spowolnieniem gospodarczym, choć \"Polska gospodarka wciąż rozwija się najlepiej w Europie\". Jak wskazywał, alternatywą dla wzrostu deficytu jest podniesienie podatków i tym samym kosztów pracy, co \"byłaby w czasach kryzysu złym ruchem\".

- Weźcie odpowiedzialność za to co robicie - zwrócił się do polityka PO szef BBN Aleksander Szczygło. Wskazywał też, że \"deficyt określony na poziomie 52 mld to deficyt tylko w sferze rządowej, a oprócz tego są jeszcze samorządy\". - Ta wielkość może być znacznie większa - ocenił.

Stanisław Żelichowski (PSL) mówił, że \"trzeba zrobić wszystko, żeby przychody były jak największe\". Jego zdaniem, \"pewne możliwości są jeszcze w ściągalności podatków\". Wskazywał też, że środki można pozyskać sprzedając państwowe grunty przekazane w dzierżawę.

Joachim Brudziński (PiS) jest przekonany, że zapowiedzi deficytu na poziomie 52,2 mld zł to \"nic innego jak pisanie budżetu wyborczego na 2010 r. dla premiera Donalda Tuska\".

- Całe kuglowanie, cała inżynieria, nawet nie tyle finansowa, dokonywana jest na żywym organizmie finansów publicznych, (...) to inżynieria zarządzania informacją - mówił w Radiu Zet Brudziński dodając: \"to nie jest żadna dziura Rostowskiego, to jest dziura Donalda Tuska\".

- Premier Donald Tusk zapowiadał, iż nie będzie zadłużania państwa, i to jest najważniejszy postulat. Teraz nagle mówicie, że chcecie zadłużyć państwo i będą to spłacały pokolenia - powiedział szef SLD Grzegorz Napieralski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kodeks dobrych praktyk w ostatniej fazie konsultacji

Ministerstwo Aktywów Państwowych jest otwarte na pomysły dotyczące wdrażania idei local content. Kodeks dobrych praktyk w tym obszarze jest w ostatniej fazie konsultacji i w najbliższym czasie może zostać podpisany przez premiera - poinformowała wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler.

Rozruch Maszyn Industriady 2026 - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson

To będzie artystyczna podróż między tradycją a technologią - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach odbędzie się Rozruch Maszyn Industriady 2026. W programie wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia i teatr uliczny. - Wydarzenie będzie efektownym prologiem przed weekendową Industriadą, organizowaną w 48 obiektach na terenie województwa śląskiego – podkreślają w Instytucie im. Wojciecha Korfantego, który organizuje festiwal.

Połączyli potencjał całej branży surowcowej

Wspólny front nauki, geologii i górnictwa dla cyberbezpieczeństwa sektora. Politechnika Śląska oraz Główny Instytut Górnictwa – Państwowy Instytut Badawczy dołączają do ISAC SIG — centrum wymiany i analizy informacji o zagrożeniach dla sektora surowców i georóżnorodności. Porozumienie w tej sprawie podpisano 10 czerwca br. w Politechnice Śląskiej. To kolejny etap budowy krajowej platformy współpracy na rzecz odporności cyfrowej górnictwa, energetyki, sektora surowcowego i infrastruktury krytycznej.

Zmiany w składzie zarządu JSW

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej poinformował, iż Rada Nadzorcza spółki podjęła uchwałę o powołaniu z dniem 10 czerwca 2026 roku Adama Rozmusa na stanowisko zastępcy prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych spółki XII kadencji.