Ekologiczny węgiel nie dla elektrowni
Trzy razy dwadzieścia – czyli o 20 proc. mniejsza emisja CO2 do atmosfery, zwiększenie do 20 proc. energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych i o 20 proc. oszczędniejsze zużycie prądu. Takie zadania stoją nie tylko przed Polską. Janusz Mikuła, wiceminister rozwoju regionalnego twierdzi, że do 2025 roku krajowa energetyka będzie potrzebowała aż 120 mld zł na inwestycje.
Tymczasem węgiel, który jest podstawowym surowcem dla polskich producentów prądu i ciepła, w zachodniej Europie wzbudza kontrowersje. Eksperci twierdzą, że jeżeli sprowadzany byłby do Polski z zagranicy o lepszych parametrach jakościowych, to trzeba byłoby go mieszać ze skałą płonną, żeby mógł być wykorzystany w paleniskach pyłowych, które dominują w naszych elektrowniach. Zatem łatanie na szerszą skalę importem węgla braków na krajowym rynku, może się okazać mało racjonalne.
Czyste technologie węglowe, które mają być polską drogą do zmniejszenia ekologicznej uciążliwości energetyki dla klimatu, zakładają m.in. wychwytywanie i składowanie CO2 oraz zgazowanie węgla. Nie kładą one większego nacisku na udoskonalenie przeróbki węgla w kopalniach. Nauka dostarcza coraz lepszych sposobów ekologicznego wykorzystania nawet nie najlepszego jakościowo węgla, co pozwala z optymizmem patrzeć na przyszłość węgla w polskiej energetyce.