Ekologia: W antysmogowej kampanii aktywiści nawołują do rezygnacji z samochodu

1629976520 kampania mural

fot: PAS

Projekt grafiki wykonała Marta Frej. Mural powstał dzięki wsparciu Clean Air Fund, Polskiego Alarmu Smogowego i TVN oraz pomocy Urzędu Miasta Warszawa

fot: PAS

Twoje auto, mój oddech – mówi dziecko przedstawione na muralu i zachęca do pozostawienia samochodu w domu. Każdego dnia po Warszawie porusza się około 1,5 miliona pojazdów, które są przyczyną wysokiego poziomu tlenków azotu i podwyższonej emisji pyłów. W antysmogowej kampanii aktywiści Warszawy Bez Smogu nawołują do rezygnacji z samochodu na rzecz komunikacji miejskiej oraz do wprowadzenia Strefy Czystego Transportu ograniczającej napływ najbardziej zanieczyszczających pojazdów do śródmieścia - czytamy w informacji prasowej.

- W 2019 r. zmierzyliśmy stężenia tlenków azotu w 120 punktach miasta – mówi Piotr Siergiej, aktywista Warszawy Bez Smogu. Okazało się, że prawie we wszystkich miejscach, w których dokonaliśmy pomiarów stężenia tego szkodliwego gazu przekraczały dopuszczalne prawem normy. Takim powietrzem oddychają warszawiacy. Najgorzej było w okolicach skrzyżowań, arterii komunikacyjnych i w kanionach ulic - informuje PAS.

Dodaje: - Zdecydowaliśmy się na kontrowersyjny przekaz, w którym dziecko zwraca się do dorosłych, ponieważ to właśnie najmłodsi będą dorastać w tak szkodliwych warunkach. Wiemy z badań naukowych, że stan zdrowia dzieci, które wyrastają w zanieczyszczonym powietrzu, ulega pogorszeniu. Zaburzeniu ulega rozwój układu oddechowego i nerwowego, co w efekcie prowadzi do konsekwencji odczuwalnych w dorosłym życiu. Naukowcy mówią o wzmożonych infekcjach, zaostrzeniu objawów astmy czy gorszym rozwoju układu nerwowego.

Aktywiści Warszawy Bez Smogu namawiają do rzadszego korzystania z samochodów. Z punktu widzenia jakości powietrza realną poprawę daje już zmniejszenie liczby samochodów o 20 proc.  Jeśli wyeliminujemy te najmocniej zanieczyszczające stare samochody z silnikiem diesla. Badania ruchu pokazują, że 7 proc. najstarszych aut wytwarza 28 proc. szkodliwych tlenków azotu. Do pracy bardzo często można dojechać transportem zbiorowym albo rowerem.

Aktywiści apelują do władz stolicy, by jak najszybciej wytyczyły w kluczowych miejscach nowe buspasy: w związku z planowanym remontem estakad trasy Łazienkowskiej konieczne są buspasy na ul. Czerniakowskiej i na Belwederskiej. Brak tych buspasów to zachęta do korzystania z samochodu.

Zdaniem PAS konieczne jest również jak najszybsze wprowadzenie nowelizacji ustawy, która umożliwiłaby miastom  tworzenie Stref Czystego Transportu – mówi Bartosz Piłat, ekspert ds. transportu z Polskiego Alarmu Smogowego. Rząd nadal nie zadeklarował, czy naprawi przepisy o Strefach Czystego Transportu czy też pozostawi regulacje w obecnym, beznadziejny stanie. Bez nowelizacji ustawy i wprowadzenia zakazu wjazdu do miast najmocniej kopcących samochodów urodzone dziś dziecko będzie przez kilkanaście lat skazane na nadmiar zanieczyszczeń ze spalin. Nie mówimy o zakazie ruchu samochodów w miastach – dodaje Bartosz Piłat – ale o ograniczeniu niekontrolowanego napływu aut. Takie rozwiązania są z powodzeniem stosowane w setkach europejskich miast. Polskie miasta cały czas czekają na czyste powietrze. 

Projekt grafiki wykonała Marta Frej. Mural powstał dzięki wsparciu Clean Air Fund, Polskiego Alarmu Smogowego i TVN oraz pomocy Urzędu Miasta Warszawa. Wykonawcą jest Good Looking Studio. Kampania antysmogowa widoczna jest również na tyłach autobusów miejskich i 400 ekranach LED w komunikacji publicznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.