Polska jest wśród krajów, które najgłośniej protestują przeciwko \"Pakietowi klimatycznemu\" Komisji Europejskiej. Podczas wczorajszej dyskusji na posiedzeniu Rady UE plany te krytykowali także przedstawiciele rządów Rumunii, Bułgarii i Luksemburga - napisała \"Gazeta Wyborcza\".
Pod nazwą \"Pakiet klimatyczny\" kryje się bardzo ambitny plan Brukseli, który ma doprowadzić do radykalnej redukcji emisji dwutlenku węgla do atmosfery, a jednocześnie zmniejszyć uzależnienie UE od importowanej ropy i gazu.
Jak? Komisja chce o 20 proc. zwiększyć średni udział odnawialnych źródeł energii i oszczędności energetyczne. To w połączeniu z redukcją emisji CO2 w transporcie ciepłownictwie itd. pozwoli zmniejszyć o 20 proc. ilość CO2, jaką Unia emituje do atmosfery. A wszystko do 2020 r.
Każdemu państwu UE wyznaczono jednak osobne cele. W Polsce do 2020 r. aż 15 proc. całej zużywanej energii ma pochodzić z zielonych źródeł (np. z elektrowni wiatrowych).
Komisja proponuje też, żeby od 2013 r. działające w Unii elektrownie musiały kupować na aukcjach praktycznie wszystkie zezwolenia na emisję CO2 (obecnie dostają większość tych zezwoleń za darmo). Taki obowiązek miałby zmusić elektrownie do inwestowania w nowsze technologie.
Ten ostatni pomysł najbardziej nie podoba się polskiemu rządowi. Według danych Ministerstwa Środowiska obowiązek kupowania zezwoleń na aukcjach oznaczałby dodatkowe 5 mld euro kosztów dla polskiego sektora energetycznego. - To koszty, które byłyby przerzucone na odbiorców - ostrzegł Nowicki.
Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem
Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.