Eko: palenie śmieci szkodzi zdrowiu...

fot: Maciej Dorosiński

Kampania "Niska emisja-wysokie ryzyko" objęła też m.in. kwietniowy happening z udziałem śląskich kominiarzy w centrum Katowic

fot: Maciej Dorosiński

Prawie pół miliona mieszkańców aglomeracji katowickiej usłyszało ostatnio o problemie niskiej emisji - wynika z badań organizatorów kampanii "Niska emisja - wysokie ryzyko". Kampanię od października 2012 r. prowadziła w regionie spółka Tauron Ciepło we współpracy z WFOŚiGW.

Działania i efekty kampanii uświadamiającej o szkodliwości domowych palenisk podsumowano 4 lipca w Sosnowcu. Organizatorzy przytoczyli m.in. wyniki zamówionych badań - przeprowadzonych na 300 mieszkańcach aglomeracji, których mieszkania nie są podłączone do sieci ciepłowniczej.

Wynika z nich m.in., że przed rozpoczęciem kampanii w październiku ub. roku świadomość szkodliwości palenia odpadami w domowych piecach miało 29 proc. pytanych. Po zakończeniu kampanii odsetek ten wzrósł do 45 proc. Udział odpowiedzi negatywnych na pytanie o szkodliwość niskiej emisji zmalał z 19 do 16 proc. Ogółem w ciągu ostatnich miesięcy o samej kampanii usłyszało 37 proc. badanych.

Na podstawie październikowych badań sopockiej pracowni PBS DGA spółka Tauron Ciepło oszacowała, że w aglomeracji katowickiej w piecach spala śmieci ok. 200 tys. mieszkańców.

- Biznesem Tauronu Ciepło jest wytwarzanie, przesyłanie i sprzedaż ciepła. Mając tak bezpieczny i ekologiczny produkt, jak ciepło systemowe, chcemy się aktywnie włączać () w odpowiedzialność społeczną za mieszkańców aglomeracji - przekonywał prezes spółki Henryk Borczyk.

W ramach rozpoczętej w październiku kampanii odbyło się m.in. 40 organizowanych przez Tauron Ciepło spotkań z mieszkańcami m.in. Katowic, Chorzowa, Siemianowic Śląskich, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej i Zawiercia. Wybierano miejsca i osiedla, w których problem niskiej emisji jest największy. W spotkaniach wzięło udział ok. tysiąca osób.

Rozmawiano m.in. o kosztach podłączenia do sieci grzewczej w konkretnych przypadkach. Przekonywano np., że ciepło sieciowe, choć droższe od opalania śmieciami lub np. mułem węglowym, jest ekonomicznie porównywalne z kosztami opalania normalnym, dobrym węglem, a tańsze niż ogrzewanie elektryczne, olejowe czy gazowe.

Kampania objęła też m.in. kwietniowy happening z udziałem śląskich kominiarzy w centrum Katowic, konkurs dla nauczycieli na program lekcji o niskiej emisji, serię edukacyjnych programów telewizyjnych, działania informacyjne w internecie (strona niskaemisja-wysokieryzyko.pl i profil na Facebooku), wkładki do gazet i kolportaż 60 tys. egz. edukacyjnej gazetki.

Organizatorzy kampanii przekonywali, że ich działania pozwoliły dotrzeć do ok. 500 tys. mieszkańców regionu; do 40 tys. rodzin dotarła konkretna informacja o konsekwencjach spalania śmieci i innych paliw niskiej jakości. Według organizatorów udało się też dotrzeć do wielu zarządców budynków wielorodzinnych.

W wartą ok. 500 tys. zł kampanię włączył się m.in. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. To jeden z pierwszych w kraju przykładów zaangażowania Funduszu w kampanię zorganizowaną przez podmiot komercyjny. Z jego pieniędzy pokryto blisko połowę kosztów akcji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.