E.On wygrywa w sądzie
E.On Polska został pięć lat temu ukarany 270 tys. zł przez Urząd Regulacji Energetyki (URE) za niedopełnienie obowiązku zakupu energii ze źródeł niekonwencjonalnych. Obowiązek ten określało wówczas rozporządzenie ministra gospodarki, które nakazywało, aby co najmniej 2,4 proc. sprzedawanej energii pochodziło ze źródeł niekonwencjonalnych i odnawialnych. Zdaniem URE, oznaczało to, że owe 2,4 proc. powinno pochodzić bezpośrednio od wytwórcy. Tymczasem E.On kupował energię od pośrednika – czytamy w „Pulsie Bizneu”.
Tego samego zdania były sądy, do których E.On się odwołał.
Ostatnio Sąd Najwyższy (SN) uznał, że Sąd Apelacyjny mylił się w interpretacji. Zdaniem SN, nakaz zakupu „zielonej” energii bezpośrednio u wytwórcy bezpodstawnie rozszerzałby obowiązek nabywania energii ze źródeł odnawialnych. Dla E.On oznacza to, że może się domagać zwrotu zapłaconej już kary z odsetkami.