E-mail do psychologa

fot: ARC

- Świadomie wybierajmy treści, kontrolujmy to, czym sycimy nasz umysł - radzi Monika Konwerska, psycholog z CSRG

fot: ARC

W trudnym czasie pandemii warto zwrócić uwagę na istotną dla naszego komfortu psychicznego zależność pomiędzy tym, co myślimy, co najczęściej czytamy i o czym rozmawiamy, a skutkami, jakie te przepływające przez umysł treści wywołują w naszym samopoczuciu. Ponieważ myśli i treści, jakimi karmimy nasz umysł, bezpośrednio wpływają na to, jak się czujemy.

Sprawa dotyczy wszystkich odbieranych przez umysł informacji, tych, które tworzymy wewnętrznie sami, tych, które kierują do nas inni w czasie rozmowy, a także tych przeczytanych, oglądanych w telewizji, ale również tych, które przywołujemy w pamięci jako wspomnienia, wyobrażenia czy wizualizacje tego, co może, ale nie musi się stać. Treści pojawiające się w umyśle przekształcane są w obrazy, na które mózg reaguje wywołując określone emocje.

Sprawę komplikuje fakt, że umysł nasz nie rozróżnia tego, co realne, od tego, co wyobrażone. Potwierdzenie tego faktu znamy wszyscy. Każdy z nas kiedyś śnił koszmarny sen. W efekcie czego zbudził się zlany potem, z mocno bijącym sercem, na poduszce mokrej od łez. A przecież to nie działo się naprawdę, to był tylko sen. Ta prosta zależność ma nam uzmysłowić, że w dużej mierze to, jak się czujemy, zależy od tego, jakie treści odbiera nasz umysł i co my sami sobie przez to fundujemy.

Choć w obecnym czasie na wiele rzeczy nie mamy wpływu, a nasze możliwości wolnego wyboru i decydowania są mocno ograniczone, to na to jedno wpływ mamy nieustannie. Warto w tym miejscu zrobić przegląd treści, jakimi się raczymy każdego dnia. Jakie są proporcje pomiędzy informacjami o negatywnym wydźwięku wobec tych podnoszących na duchu? Dotyczy to zarówno treści pochodzących z naszych wewnętrznych rozważań, prowadzonych rozmów telefonicznych lub na czatach, ale także treści oglądanych programów telewizyjnych czy filmów. Dla naszego mózgu każda z tych wymienionych możliwości jest odbierana jako realnie istniejąca sytuacja, co sprawia, że dokładnie tak samo jak w przypadku koszmarnego snu, treści te mogą pogorszyć nasze samopoczucie i zwiększyć poziom niepokoju i stresu, albo przeciwnie, mogą na nas wpłynąć kojąco. I na to właśnie ciągle mamy wpływ!

Jeżeli często przyłapujemy się na tym, że w treści naszych myśli pojawiają się zdania katastroficznie brzmiące w stylu: to koniec, to się nie uda, to się nigdy nie skończy, nie ma nadziei, to tym samym skazujemy się sami na cierpienie psychiczne. Podobnie, gdy w wyobraźni tworzymy czarne scenariusze dotyczące przyszłości swojej lub najbliższych. Albo wtedy, gdy treść rozmów zdominowana jest licytowaniem się: kto zasieje większą panikę i podaną informacją pobije wszystkie poprzednie złe wieści.

Nie łudźmy się, tego rodzaju treści nie poprawią naszego komfortu psychicznego. Przeciwnie, mózg zareaguje na te wiadomości, jak na realnie istniejące, tym samym w odpowiedzi uruchamiając produkcję hormonów stresu, a tego w obecnej sytuacji mamy aż nadto.

Jak sobie pomóc? Po pierwsze, przyglądając się sobie, swoim myślom, treściom rozmów z bliskimi i znajomymi, refleksjom snutym w nocnej ciszy przed snem, ilości czasu spędzanego na słuchaniu, czytaniu bieżących wiadomości o rozwoju pandemii. Po drugie, identyfikując te z obszarów, na które najbardziej jesteśmy wrażliwi, a w konsekwencji pogarszających nasze i tak chwiejne samopoczucie. Po trzecie, świadomie unikajmy tego, co nam szkodzi, co nas dodatkowo zatrważa, niepotrzebnie zasmuca i powoduje rozchwianie emocjonalne. Dlatego świadomie wybierajmy treści, kontrolujmy to, czym sycimy nasz umysł, unikajmy tego, co nam szczególnie szkodzi i nie przysparzajmy sobie dodatkowego cierpienia.

Na Wasze pytania specjaliści czekają pod adresem:
e-mail: psycholog@nettg.pl

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.