E-mail do psychologa

fot: ARC

– Specjaliści nie mają wątpliwości, że obecna sytuacja nacechowana jest ogromnym potencjałem negatywnych przeżyć o dużej sile i częstotliwości - mówi Monika Konwerska, psycholog

fot: ARC

Monika Konwerska, psycholog z zespołu psychologów Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, radzi, dlaczego nie warto samotnie zmagać się ze swoimi obawami i lepiej zasięgnąć porady specjalistycznej:

– Specjaliści nie mają wątpliwości, że obecna sytuacja nacechowana jest  ogromnym potencjałem negatywnych przeżyć o dużej sile i częstotliwości. Niestety ich zasięg znacznie przewyższa poziom naszych dotychczasowych doświadczeń, co może stanowić zaczyn rozwoju zaburzeń o charakterze traumatycznym. Zaburzenia, o których mowa, prawdopodobnie zostaną rozłożone w czasie, ale ich powszechność w przyszłości sprawi, że warto już teraz przypomnieć o tym, co powstaniu rany psychicznej, zwanej w psychologii traumą towarzyszy. Najbardziej prawdopodobnym inicjałem traumy jest doznanie nagłego silnego lęku, bezsilności i przerażenia o niecodziennym rozmiarze, czemu w konsekwencji towarzyszą zmiany w zachowaniu i myśleniu oraz specyficzne reakcje fizjologiczne. Ale nie tylko. Traumatyczne sytuacje mogą ponadto uwolnić uczucia żalu spowodowane wcześniejszymi stratami. Wspominam o tym dlatego, bo być może w ostatnim czasie niektórzy z nas już częściowo tego rodzaju reakcji posttraumatycznych doświadczyli i zauważyli u siebie ten ostatni z wymienionych skutków.

Przygnębiająca rzeczywistość, izolacja albo praca w odmiennych warunkach oraz realne zagrożenie zdrowia i życia mogły spowodować mało komfortowe odpływanie myśli w stronę przykrych doświadczeń z bliskiej lub odległej przeszłości. Doświadczenia te, często zakotwiczone w sytuacjach, które dobitnie utrwaliły się w nas jako poczucie żalu związanego ze stratą, mogą teraz przybierać na sile. Mogą one dotyczyć straty bliskich osób, szans i nadziei, rozczarowań, rozstań i wszystkiego tego, co pozostawiło po sobie bezbrzeżny żal. Takie wewnętrzne i niekontrolowane wycieczki umysłu w owe cieniste obszary naszej przeszłości i pamięci bolesnych zdarzeń są niezwykle przygnębiające, dlatego rodzi się  pytanie, dlaczego właśnie teraz wróciły? Odpowiedzi szukać należy w naturze sytuacji traumatycznej, której jedną z prawidłowości jest to, że poza obecnymi skutkami, jakie wywołuje, ma także potencjał do otwierania ran z przeszłości. Oczywiście nie jest to tendencja ogólna i przydarza się tylko z pewnym prawdopodobieństwem, jak wszystko w psychologii, ale ci, którzy jej doświadczyli w ostatnim czasie lub doświadczą na skutek wielorakich trudnych przeżyć w życiu osobistym i społecznym, nie powinni się obawiać. Zdaję sobie sprawę, że taka wzmożona aktywność umysłu skierowana w mroczne zakamarki przeszłości i dawno przeżytych strat  jest nie tylko nieprzyjemna, ale może budzić obawę, czy nie zwiastuje rozwoju poważniejszych zaburzeń psychicznych, jak chociażby depresji. Tego rodzaju myśli i narzucające się same wspomnienia przeszłych strat w prosty sposób pogarszają przecież nasz nastrój, bo umysł reaguje na wspomnienia sytuacji tak samo intensywnie, jak na te realnie występujące tu i teraz. A to z kolei uruchamia całe spektrum reakcji emocjonalnych i fizjologicznych.

Na szczęście wiedza o specyfice traumy pozwala nam sądzić, że pojawienie się opisywanych tendencji jest wpisane w  doświadczenia bieżących strat i w konsekwencji normalne! Pojawianie się intensywnych, dawnych uczuć żalu może być oczywiście niezrozumiałe, ale w odpowiedzi na sytuację traumatyczną jest normalne. W naszej zmienionej i nadal przytłaczającej rzeczywistości psychika także nie pozostaje taka sama. Opisane powyżej zjawisko mimowolnego uwalniania uczuć żalu spowodowanego wcześniejszymi stratami jest tylko jednym z wielu możliwych, które w świecie naszych wewnętrznych przeżyć może pojawić się w odpowiedzi na ostry stres, jakiego cały czas doświadczamy. Dlatego warto jeszcze raz podkreślić, że wszystko, co obecnie u siebie zaobserwujemy i wydaje nam się niezrozumiałe czy zaskakujące, może być skutkiem negatywnych zmian w otaczającym nas świecie i jest normalne. Obserwacja siebie w takim psychologicznym kontekście daje szansę na wzrost samoświadomości i lepsze zrozumienie, dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Ale jeśli przeciwnie, zamiast wewnętrznego wzrostu, obserwacja tego wewnętrznego świata i zachodzących w nim procesów wzbudza w nas lęk, a zmiana w obszarze dotychczasowego przeżywania jest spostrzegana jako zagrażający chaos, to warto porozmawiać o tym ze specjalistą. Może komuś pomoże, gdy jeszcze raz usłyszy, że to normalna reakcja na nienormalną sytuację. Na pewno warto taką konsultację odbyć lub napisać o swoich niepokojach on-line, bo powodów do zmartwień jest wiele, a o dobrostan psychiczny dbać trzeba szczególnie.

Dlatego nie warto samotnie zmagać się ze swoimi obawami i zasięgnąć porady specjalistycznej w myśl sugestii wybitnego polskiego psychiatry Antoniego Kępińskiego: Człowiek boi się chaosu, boi się tego, co w nim drzemie. Bardziej boi się tworów własnego umysłu niż konkretnej rzeczywistości.

Na Wasze pytania specjaliści czekają pod e-mailem:
psycholog@nettg.pl 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Hossa na warszawskim parkiecie przyciąga inwestorów

Hossa na warszawskiej giełdzie sprzyja zainteresowaniu inwestowaniem, co widać w rosnącej liczbie rachunków maklerskich - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny. Zdaniem ekspertów Osobiste Konta Inwestycyjne, które zaczną działać od 1 stycznia 2027 r., pojawią się w korzystnym dla rynku momencie.

Wielkie mycie tunelu pod rondem w Katowicach. Ściany odzyskują pierwotną biel

Ponad 3 tys. metrów bieżących ścian tunelu pod rondem w Katowicach zostanie dokładnie wyczyszczonych. To największe prace utrzymaniowe w obiekcie od ponad 20 lat. Choć roboty nadal trwają, efekty są już widoczne — szare dotąd ściany odzyskują swoją pierwotną biel.

Mniej L4, ale dłuższa absencja. ZUS podsumowuje pierwsze półrocze 2026 roku

W pierwszym półroczu 2026 roku Polacy rzadziej sięgali po zwolnienia lekarskie, ale gdy już na nie przechodzili, to na dłużej. ZUS zarejestrował 14,1 mln e‑ZLA (spadek o 2,7% rok do roku), które przełożyły się na 147,7 mln dni absencji (spadek o 0,3% r/r).