Dzisiaj Kroes złoży deklaracje na temat polskich stoczni

Kroes Neelie poziom

fot: ec.europa.eu

Czy Neelie Kroes spojrzy łaskawie na plany restrukturyzacji polskich stoczni? - To nieprawda, że wydaliśmy wstępną zgodę. Analiza dokumentów ciągle trwa - mówi rzecznik pani komisarz ds. konkurencji KE Jonathan Todd.

fot: ec.europa.eu

Dzisiaj w Brukseli, po spotkaniu z ministrem skarbu Aleksandrem Gradem, komisarz ds. konkurencji UE Neelie Kroes złoży deklarację w sprawie polskich stoczni.

- Po spotkaniu z Aleksandrem Gradem komisarz Kroes złoży deklarację w sprawie stoczni gdańskiej oraz stoczni w Gdyni i Szczecinie - powiedział rzecznik KE ds. konkurencji Jonathan Todd.

W ostatni czwartek zostały podpisane umowy warunkowe sprzedaży części majątku stoczni Gdynia i Szczecin z firmą Stichting Particulier Fonds Greenrights, działającą w imieniu spółki United International Trust N.V. Wymagają one jeszcze zgody MSWiA, a także pozwoleń dotyczących prawa pierwszeństwa i pierwokupu.

Licytacja na części majątku stoczni Gdynia odbyła się 13 i 14 maja. W 31 przetargach wylicytowano 25 części majątku tego zakładu. Z kolei licytację na majątek stoczni Szczecin przeprowadzono 15 i 16 maja. W ramach 11 przetargów sprzedano 10 części majątku tego zakładu. Przetarg na sprzedaż najważniejszych aktywów obu stoczni wygrała firma Stichting Particulier Fonds Greenrights, działająca w imieniu spółki United International Trust N.V.

Polska miała czas do 6 czerwca na przesłanie informacji na temat sprzedaży stoczni. W czwartek resort skarbu podał, że \"minister skarbu Aleksander Grad poinformował Komisję Europejską, że wszelkie czynności dotyczące sprzedaży aktywów zostały przeprowadzone zgodnie z ustaleniami z Komisją i zwrócił się do niej o wyznaczenie terminu zamknięcia procesu kompensacji prowadzonego zgodnie ze specustawą stoczniową\".

Resort skarbu czeka ponadto na ocenę KE w sprawie planu restrukturyzacji stoczni Gdańsk. Komisja miała uwagi do tej części programu, które dotyczyły finansowania przyszłych inwestycji, w tym produkcji wież dla elektrowni wiatrowych. Jeśli Bruksela odrzuci program restrukturyzacji, to Stoczni Gdańsk grozi bankructwo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego