Górnictwo: Zjeżdżają na dół, projektują podziemne wyrobiska

fot: Kajetan Berezowski

Joanna Kuchenbecker-Gacka projektowała m.in. podziemne połączenie ruchu Knurów z kopalnią Budryk

fot: Kajetan Berezowski

W Dniu Kobiet przypominamy bohaterki naszych publikacji w Górniczej i portalu gospodarka - ludzie netTG.pl.

Malwina Smulska z ornontowickiego Budryka była kilka lat temu bohaterką programu na popularnym kanale Discovery.

- Moja praca polega na profilowaniu przodka i ścian wyrobisk górniczych i eksploatacyjnych. Muszę pokazać na rysunku, ile jest w nich skał, a ile węgla. W te same miejsca zjeżdżam regularnie. Złoże bowiem bywa zmienne. Jeśli jest dużo kamienia, należy użyć materiałów wybuchowych i po pewnym czasie wyrobisko znowu trzeba sprawdzić. Oczywiście, bywają takie sytuacje, że nie ma innego wyjścia, jak tylko zatrzymanie robót, ale w Budryku takich zdarzeń jest bardzo niewiele – opowiadała o wykonywanej profesji.

Na panią geolog spadł też obowiązek opieki nad ekipą filmowców.

- Na dole porozumiewamy się skrótami. Nie ma miejsca na dyskusje ze względu na huk pracujących urządzeń. Tymczasem proszono mnie, aby każdą czynność dokładnie opisać, a mnie na usta cisnęły się skróty. „Malwina! Całymi zdaniami prosimy”! - krzyczeli do mnie operatorzy. I tak w kółko do znudzenia musiałam powtarzać kolejne fragmenty realizowanych ujęć – opowiadała.

Joannę Kuchenbecker-Gackę spotkaliśmy w ruchu Knurów kopalni Knurów-Szczygłowice. Starsza inspektor ds. przygotowania produkcji na co dzień zajmuje się projektowaniem eksploatacji pokładów, ścian i wyrobisk chodnikowych. Opowiadała o projekcie połączenia ruchu Knurów z kopalnią Budryk.

- Projektując tego rodzaju inwestycje nikt już dziś nie siedzi z linijką przy desce, ale trzeba zjechać na dół, do podziemnych wyrobisk celem wykonania niezbędnych pomiarów. Resztę pracy wykonuje się za pomocą specjalnego programy informatycznego. Z pomocą przychodzi system Deswick służący do projektowania i harmonogramowania na podstawie modelu geologicznego 3D. Moim zadaniem jest tak poprowadzić połączenie, żeby nie miało ono wpływu na planowany proces wybierania złoża, zarówno w ruchu Knurów jak i w kopani Budryk, i żeby nie stanowiło zagrożenia dla istniejących już wyrobisk dołowych. Połączenie wentylacyjne będzie tak zaprojektowane, aby nie ograniczyć ani ruchu Knurów ani kopalni Budryk – tłumaczyła.

- Średnio zjeżdżamy dwa, trzy razy w tygodniu. Zabieramy z sobą calówkę, młotek i pochylnik służący do mierzenia nachylenia warstw złoża - wyjaśniała z kolei Ewa Zőllner-Tkocz z ruchu Marcel kopalni ROW.

Geologia złożowa, hydrogeologia, geomechanika, wreszcie określanie skłonności iskrzenia skał i ich wytrzymałości na nacisk pod kątem zagrożenia tąpaniowego oraz właściwego doboru obudowy - to wszystko należy do obowiązków geolożek.

Podczas szychty na dole paniom do śmiechu wcale nie jest, zwłaszcza, gdy muszą przeciskać się wąskimi chodnikami. A panowie górnicy potrafią ponoć z daleka rozpoznać, kto to taki podąża w ich kierunku.

- Poruszamy się po kobiecemu, z gracją, i oni to od razu zauważają. Tak twierdzą – wspominała Ewa Zőllner-Tkocz.

Agnieszka Krzyżanowska, nadsztygar ds. tąpań w ruchu Bielszowice kopalni Ruda, każdego dnia „pilnie wsłuchuje się w śpiew górotworu”. Tak opowiadała o swojej pracy.

- Dla geofizyka górotwór nie jest niemy. Przemawia setkami dźwięków, stukami, zgrzytami i trzaskami. Trzeba umieć je czytać – tłumaczyła.

- Tąpnięcia często mylnie utożsamiane z każdym wstrząsem pochodzenia górniczego. Szkopuł w tym, żeby nadchodzący wstrząs móc przewidzieć i przeciwdziałać mu poprzez prowadzenie skutecznej profilaktyki zabezpieczającej. Czy jest to w ogóle możliwe? Otóż w wielu przypadkach tak. Należy po prostu pilnie obserwować zachowanie górotworu, i gdy ryzyko wstrząsu rośnie, natychmiast go odprężać np. za pomocą strzelań profilaktycznych, rozładowującej nadmiar skumulowanej w nim energii – wyjaśniała w szczegółach.

W dniu ich Święta wszystkim Paniom raz jeszcze życzymy wszelkiej pomyślności.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Srk trzebinia

Na terenie przedszkola ugiął się grunt. SRK bada teren

Spółka Restrukturyzacji Kopalń sprawdzi, dlaczego na przedszkolnym placu zabaw w Trzebini doszło do deformacji terenu. 

Masz fotowoltaikę w domu? Nie daj się zrobić w balona. Urząd ostrzega

W ostatnim czasie w mediach pojawiły się doniesienia w sprawie rzekomego nowego obowiązku sprawozdawczego dla właścicieli mikroinstalacji fotowoltaicznych, tj. instalacji o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 50 kW. W nagłówkach można było przeczytać zwroty sugerujące, że prosumenci muszą być gotowi na nowy obowiązek sprawozdawczy wobec Prezesa URE. To delikatnie mówiąc - medialne fejki.

Górnicza spółka szuka prezesa

Rada nadzorcza Spółki Usług Górniczych w Jaworznie rozpoczęła rekrutację na stanowisko prezesa.

Węgiel i metale ziem rzadkich na liście wsparcia

Departament Energii Stanów Zjednoczonych ogłosił wybór Grupy Innowacji Core Natural Resources do realizacji projektu wydobycia surowców i materiałów krytycznych z węgla.