Dziennikarze i analitycy w „Murckach” i „Wieczorku”
fot: Jarosław Galusek
Pomysł na „megakopalnię” i emisja obligacji węglowych zaprzątały reporterów i finansistów, którzy odwiedzili kopalnie KHW <i>(na zdjęciu w „Murckach”)</i>
fot: Jarosław Galusek
Wśród wątków, wracających w rozmowie reporterów i finansistów z menedżerami spółki, dominowały zwłaszcza dwa: zaawansowanie programu emisji obligacji węglowych oraz perspektywy tworzenia tzw. megakopalni.
Przypomnijmy: program emisji obligacji jest obliczony na 5 lat z możliwością jego przedłużenia do siedmiu. Górnicza firma traktuje go jako dogodny sposób pozyskania 900 mln złotych z przeznaczeniem przede wszystkim na inwestycje rozwojowe. Dogodny, ponieważ jest to postać długu, spłacanego nie pieniądzem, lecz produktem spółki.
- Mogę z satysfakcją powiedzieć, że program z powodzeniem ruszył i że holding już pozyskał w tym trybie około 200 mln zł. Liczę, że przed końcem roku - o ile nie zdarzy się nic nadzwyczajnego - pozyskamy dalszych 150 mln zł - informował prezes zarządu KHW SA, Stanisław Gajos.
Prezes dodał, że program jest realizowany w ramach dwóch rozwiązań. W pierwszym modelu jest to układ spółka-bezpośredni odbiorca węgla. Drugi natomiast zamyka się w trójkącie: holding-energetyka zawodowa-podmiot finansujący.
- My dostajemy pieniądze od instytucji finansowej i wysyłamy węgiel do energetycznego odbiorcy, zaś ten wykupuje obligacje w dniu zapadalności - wyjaśniał tę odmienność Gajos, dodając, że ten wariant jest atrakcyjniejszy.
- Z mojej wiedzy wynika, że wszyscy uczestnicy programu są zadowoleni z tego rozwiązania - podkreślał prezes.
Koncepcja tworzenia tzw. megakopalni łączy się ze zmianą filozofii działania spółki, w której prymat ma mieć nie ustawiczne zwiększanie wydobycia, lecz elastyczne dostosowywanie wielkości produkcji do potrzeb rynku. Taki organizm gospodarczy ma powstać w perspektywie 5-7 lat. Ma łączyć główne kopalnie spółki, poza schyłkowym „Wieczorkiem” i sosnowieckim zakładem „Kazimierz-Juliusz”. W to przyszłościowe przedsięwzięcie miałoby zostać zaangażowanych około 5,5 mld złotych.
- Nie ma rozwoju bez inwestycji, toteż jesteśmy zdeterminowani, by utrzymać je na wysokim poziomie z dwóch ostatnich lat, tj. co najmniej 820 mln zł rocznie - mówił Gajos.
W tym kontekście podkreślał, że przedsięwzięciem o szczególnym znaczeniu dla firmy jest zgłębienie do 1230 m szybu „Bronisław” w „Mysłowicach-Wesołej”.
- Jest to inwestycja o fundamentalnym znaczeniu dla przyszłości firmy, ponieważ pozwoli na likwidację eksploatacji podpoziomowej na 20-30 lat oraz otworzy dostęp do nowych złóż z 550 mln ton zasobów przemysłowych - wyjaśniał.
Gajos dodał, że pogłębienie szybu ma przy tym niebywałe znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa wydobycia.
Czytaj też:
Katowicki Holding Węglowy zamierza wejść na giełdę w 2011 r.
W galerii: Dziennikarze i analitycy finansowi w kopalni \"Murcki\" Katowickiego Holdingu Węglowego, wtorek 8 grudnia 2009r. (zdjęcia Jarosław Galusek - Trybuna Górnicza)