Dziedzictwo poszukiwaczy złota

fot: Krystian Krawczyk

FATCA (Foreign Account Tax Complience Act) nakłada obowiązek ujawnienia danych o rachunkach osób podlegających opodatkowaniu przez amerykańską skarbówkę. Dotyczy to także Polaków

fot: Krystian Krawczyk

W podatkach ściąganych od górnictwa w Stanach Zjednoczonych przedsiębiorcy zapłacili w 2012 r. aż 46 mld dolarów, z czego 28 mld dol. wzięło państwo, a 18 mld dostały władze lokalne.

Górnictwo w USA (w sumie 14 tys. kopalń) obłożone jest podatkami na trzech poziomach (przez rząd federalny, władze stanowe i gminy) w postaci różnorodnych opłat, których niejednolitość stanowi - najogólniej biorąc - spadek po specyficznie amerykańskiej tradycji górniczej związanej z Gorączką Złota w czasach kolonizacji Dzikiego Zachodu w pierwszej połowie XIX w. Od 1872 r. każdy dorosły obywatel USA miał prawo poszukiwania kruszców na publicznym gruncie i wydobycia ich po wbiciu w ziemię tablicy, a wolność tę (praktykowano zwłaszcza w Kaliforni i Newadzie) od początku krytykowano na wschodzie kraju jako rabunek państwowej własności.

Federalne, stanowe, gminne
Z napięć tych po ponad stu latach ukształtował się system, w którym każdy właściciel kopalń płaci - podobnie jak wszyscy przedsiębiorcy - podatek federalny od przychodów firmy (odpowiednik naszego CIT wynoszący 35 proc. na poziomie państwa i dodatkowo 4-9 proc. w każdym ze stanów USA, ale Newada, Płd. Dakota, Wyoming i Waszyngton nie każą sobie płacić). Stawka amortyzacji dla konstrukcji i urządzeń górniczych wynosi 14,3 proc., straty można odliczać przez 20 lat, podstawą naliczania jest wielkość produkcji. 30-procentowy podatek "u źródła" m.in. od dywidend chroni przed sprytnymi podatnikami z siedzibą poza USA. Przedsiębiorców górniczych obowiązuje też ogólnokrajowy podatek od nieruchomości oraz od sprzedaży 4,4 proc. (ale np. Alaska, jeden z 31 ważnych stanów górniczych USA stosuje go tylko w niektórych miejscowościach).

Węgiel spod ziemi łagodniej niż z odkrywek
Najróżnorodniej przedstawia się trzecia - specyficznie górnicza - grupa podatków, które prawo pozwala odliczyć przedsiębiorcy przy zapłacie amerykańskiego CIT. Opłaty górnicze także funkcjonują na trzech poziomach terytorialnych. Od wartości zysków ze sprzedaży węgla państwo pobiera od 8 do 12.5 proc. a poszczególne stany od 2 do 5 proc. pod postacią różniących się pod względem nazw i wysokości akcyz, opłat i podatków lokalnych.
Federalna stawka dla węgla z kopalń głębinowych jest minimalna (8 proc.) a w odkrywkach powodu wysokich nakładów na ochronę środowiska wynosi maksimum widełek.

Podatek od pierwszej sprzedaży
W systemie nie brak przedziwnych furtek. W Wyoming na przykład na początku tego roku kontrolerzy federalni wykryli z przerażeniem, że niemal wszystkie kompanie górnicze obchodzą podatek górniczy od węgla tzw. "first sale tax", który nalicza się tam w wysokości 12,5 proc. tylko przy pierwszej jego sprzedaży przez kopalnię. By uniknąć obciążeń, wydobytą produkcję kompanie sprzedawały od razu setkom firm-słupów po zaniżonych cenach. Afera dotyczyła 5 największych firm wydobywczych, które mają łącznie 40 proc. wydobycia w USA w zagłębiu Powder River Basin. Gdy przedsiębiorcy tłumaczyli, że zabieg ratował im życie wobec spadających poniżej kosztów produkcji cen węgla w eksporcie do Azji i Europy, przeciwnicy górnictwa węglowego z Greenpeace próbowali dowodzić, że tacy potentaci węglowi jak Peabody czy Cloud Peak Energy "oszukiwali" przez 30 lat, sztucznie zaniżając ceny węgla w energetyce USA (gdzie jako tanie paliwo ma on znaczny udział).

Wnoszą więcej niż dostali
Górniczy podatnicy węglowi mieli otrzymać (według krytyków) 28,9 mln dol. państwowych subsydiów do wydobycia. Tymczasem sami przedsiębiorcy, zrzeszeni w amerykańskim Narodowym Towarzystwie Górniczym wyliczają, że tylko w 2012 r. zasilili budżety publiczne kwotą 46 mld dol. Rząd federalny zabrał z tego 27,82 mld dol. w postaci (liczonego pośrednio i bezpośrednio) podatku CIT, składek na ubezpieczenia, podatków osobistych od ponad 700 tys. górników. Niezależnie od tego stany i gminy wzięły aż 45,77 mld dol. podatków. NTG dowodzi, że podatnicy górnicy mają znaczący wkład w PKB dziesięciu najbardziej zależnych od tego przemysłu stanów. Udział ten w Wyoming wynosi 20 proc., w Zachodniej Wirginii - 17,3, w Newadzie - 8,7, w Montanie - 6,1, w Arizonie - 5,8, w Kentucky - 4,8, w Utah - 4,2, w Nowym Meksyku - 3,5, w Idaho - 3,2 i na Alasce - 3,1 proc.

Którędy wcisnąć podatek węglowy
Od 1993 r. (gdy Bill Clinton wspierany przez Ala Gore podjął pierwszą nieskuteczną antywęglową inicjatywę ustawodawczą) trwają w USA próby wprowadzenia specjalnego podatku węglowego, który płaciłyby elektrownie konwencjonalne i miałby on przyczynić się do redukcji nie tylko emisji dwutlenku węgla, ale i deficytu budżetowego. Przedsiębiorcy protestują, że dodatkowe daniny dla samego górnictwa uczyniłyby USA najdroższym podatkowo krajem górniczym na świecie. Na razie rząd USA testuje więc inne pomysły, np. podatek od dwutlenku węgla płacony od przejechanych kilometrów na stacjach benzynowych oraz zaostrza przepisy ekologiczne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.